Maj 16th, 2012 by Chochlik
GRZEGORZ LASZCZYK
W swojej praktyce projektanta zauważyłem, że bardzo wiele nieporozumień na linii klient–grafik wynika z braku wiedzy na temat podstawowych parametrów obrazu. Trudno w to uwierzyć zważywszy, że żyjemy w kulturze obrazu i do tworzenia zdygitalizowanego świata mamy sporą liczbę łatwo dostępnych narzędzi, takich jak skaner, aparat fotograficzny, kamera, telefon komórkowy, czy też tablet graficzny. Czytaj dalej “Rozdzielczość to nie wszystko” »
Maj 14th, 2012 by Chochlik

ANDRZEJ GOŁĄB
Przez dziewięć miesięcy, w prawie czterdziestu felietonach poligraficznych i kilku artykułach eksperckich opublikowanych na łamach Chochlika drukarskiego omawialiśmy zasady przygotowywania publikacji do druku offsetowego i analizowaliśmy niezgodności, z jakimi na co dzień się spotykamy. Teraz czas na kolejny etap.
Czytaj dalej “Polowanie na chochliki” »
Maj 4th, 2012 by Chochlik

GRZEGORZ LASZCZYK
Chochlik napisał wiele ważnych rzeczy na temat uszlachetniania. Warto o nich wiedzieć i stosować je podczas pracy, aby efekt końcowy był zgodny z oczekiwaniami. Ja postaram się zająć częścią praktyczną, to znaczy pokazać, w jaki sposób powinien być przygotowany plik do zabiegów uszlachetniających. Postanowiłem w tym celu zrobić projekt zawieszki i na jego przykładzie omówić niezbędne elementy. W pracy używałem aplikacji Adobe Illustrator.
Kwiecień 25th, 2012 by Chochlik
W przeciwieństwie do lakierowania maszynowego, procesy foliowania i lakierowania UV wymagają świadomej decyzji już na etapie projektowania publikacji. Te metody uszlachetniania poszerzają znacznie możliwości projektowe i mają istotny wpływ na wygląd, odbiór i trwałość produktu poligraficznego. Czytaj dalej “Lakierowanie uv i foliowanie” »
Kwiecień 3rd, 2012 by Chochlik
Zlecając publikację do druku, Klienci nie mają zazwyczaj problemu z określeniem swoich potrzeb w obszarze kolorystyki, terminu realizacji i ceny. Wiadomo, druk ma być kolorowy, termin krótki a cena niska. Drogą kolejnych przybliżeń i kilku pytań uzupełniających, ustalamy w miarę szybko parametry techniczne publikacji i dogadujemy cenę, będącą wypadkową sennych marzeń i twardych realiów. Czytaj dalej “Lakierowanie” »
Marzec 27th, 2012 by Chochlik
Lektura kolejnych rozdziałów Elementarza* sprowadziła mnie na kolana i w tej pozycji pozostawiwszy, zawlekła skruszonego, przed kratki typograficznego konfesjonału. Mimo dość dziwacznego położenia, w jakim się znalazłem, sytuacja i tak nie jest najgorsza. Równie dobrze mogłem zamiast przed, trafić za kratki, bowiem w świetle nauk Bringhursta, ogrom win moich wydaje się być niezmierzony. Czytaj dalej “Mea maxima culpa” »
Marzec 20th, 2012 by Chochlik
Miałem kiedyś przyjaciela. Zwał się Ludwik. Kiedy go poznałem, zbliżał się do sześćdziesiątki. Ja stawiałem pierwsze kroki w składzie komputerowym, on ostatnie w składzie gorącym. Był linotypistą w zakładach prasowych, a ja po drugiej stronie ulicy założyłem właśnie, jeden z pierwszych w okolicy fotoskładów.
Ludwik pracował wyłącznie na nocki. Czasem go odwiedzałem. Siadałem gdzieś w kącie i przez szare smugi dymu tytoniowego przyglądałem się, jak czaruje na tej swojej dziwacznej klawiaturze, otoczony wianuszkiem redaktorów technicznych. Z nieodłącznym sportem*, tlącym się w kąciku ust i szklaneczką czegoś na odtrutkę – wiadomo ołów – tryskał wigorem i niewybrednym, śląskim dowcipem.
Czytaj dalej “Traktat o szarości” »
Marzec 12th, 2012 by Chochlik
Z powyższego tytułu można wnioskować, iż Chochlik zmienił profesję i z drukarza przekształcił się w biuro pośrednictwa pracy. Rzecz nie wydaje się pozbawiona logiki, zważywszy obecne tendencje do cięcia kosztów w firmach poligraficznych i postępujące rozprzestrzenianie się freelanserki, jako sposobu na przetrwanie w obszarze projektowania i składu publikacji. Trzymajmy się więc przez chwilę tego scenariusza.
Wyobraźcie sobie, że któregoś dnia oczekując na swoją życiową szansę, niczym roztropne panny na oblubieńca, zaopatrzeni w oliwę talentu i lampę wykształcenia, znajdujecie gdzieś na portalu, w zakładce „Dam pracę”, takie oto ogłoszenie: Czytaj dalej “Dam pracę” »
Luty 1st, 2012 by Chochlik
Obwąchaliśmy w poprzednich odcinkach akapit z wszystkich stron. Na koniec zajrzymy do jego środka, aby tam jeszcze sobie co nieco powytykać. Zanim to jednak nastąpi, porozmawiamy trochę o malarstwie, ze szczególnym uwzględnieniem malarstwa pokojowego. Sztuka jest przecież wszędzie tam, gdzie jest artysta.* Czytaj dalej “Światło w typografii” »
Styczeń 25th, 2012 by Chochlik
Prawidłowe zdefiniowanie stylów akapitowych i sumienne ich używanie w procesie łamania tekstu, zabezpiecza nas przed poważniejszymi wpadkami typograficznymi. W poprzednim rozdziale przyjrzeliśmy się najważniejszym błędom początku i końca akapitu. Dziś krytycznym okiem zajrzymy na jego prawą krawędź. Czytaj dalej “Sposób na wisielca” »
Styczeń 18th, 2012 by Chochlik
Wykazywanie błędów typograficznych wykracza nie tylko poza zakres obowiązków rutynowego kontrolingu plików produkcyjnych w drukarni, ale w pewnych sytuacjach może nawet być odebrane przez Klienta, jako próba wymądrzania się i wtrącania w nieswoje sprawy. Wykorzystam więc chochlikowe łamy aby wyżalić się raz a dobrze i dokonać przeglądu najczęściej spotykanych błędów składu w weryfikowanych do druku pracach. Czytaj dalej “Akapit na celowniku” »
Styczeń 4th, 2012 by Chochlik
Miało być o typografii, a przez cztery tygodnie nie opuszczaliśmy Biura Obsługi Klienta, precyzując do bólu parametry techniczne publikacji, którą powierzono nam w opiekę. Uwierzcie mi jednak, że nie był to czas zmarnowany. Wylewając kilka kropel potu na starcie, unikniemy morza łez na mecie. Czytaj dalej “Typograf…? A kto to taki?” »
Grudzień 28th, 2011 by Chochlik
W gospodarce rynkowej przemysł opakowaniowy święci nieustanne triumfy. W dobie ciągłej przewagi podaży nad popytem odpowiednie opakowanie może zadecydować o wyborze danego produktu przez Klienta. Czy analogiczna prawidłowość dotyczy także rynku księgarskiego, tego nie wiem. Z pewnością jednak klienci zakładów poligraficznych coraz większą wagę przywiązują do wizualnych walorów zlecanych do druku książek.
Czytaj dalej “Okładki” »
Grudzień 21st, 2011 by Chochlik
Być może wydaje Ci się, że możesz wreszcie stanąć przed obliczem naszych przemiłych Pań z kalkulacji i z podniesionym czołem spojrzeć im głęboko w sześcioro oczu zgrupowanych w trzy powabne pary. Być może jesteś nawet zdecydowany oznajmić im dumnie: – Pani Grażyno, Pani Joanno, Pani Anno. Posiadam komplet danych potrzebnych do zrobienia rzetelnej, acz przyjaznej Klientowi kalkulacji na druk książki. Która z Pań zechce mnie obsłużyć? Czytaj dalej “Trzy pytania” »
Grudzień 14th, 2011 by Chochlik
Potrafimy już wstępnie oszacować ilość stron w naszej książce. Za nim jednak obliczenia te podamy do publicznej wiadomości, warto dokonać jeszcze jednej weryfikacji. Dla optymalizacji kosztów produkcji znaczenie ma bowiem zarówno konkretna liczba stron, jak i ich rozmieszczenie na poszczególnych arkuszach. Czytaj dalej “Optymalizacja kosztów” »
Grudzień 7th, 2011 by Chochlik
Typografię trzeba pokochać, albo czym prędzej zmienić zawód. Jak inaczej znieść bowiem panujący w niej zamęt. Autor pisze w arkuszach autorskich, redaktor liczy w arkuszach wydawniczych, a drukarz drukuje w arkuszach drukarskich. Grafik składa w cycerach, kwadratach i punktach, ale krajacz tnie już w milimetrach. Nikt nie ma zaufania do symboli formatów „bo można się tylko na nich przejechać”. Czytaj dalej “Czy prawdziwa miłość istnieje” »
Listopad 30th, 2011 by Chochlik
Pomiędzy arkuszem wydawniczym a arkuszem drukarskim, do którego musi być sprowadzona każda pozycja drukowana, istnieje pewien związek. Wprawdzie kryterium decydującym o ilości znaków na jednej stronie książki jest zazwyczaj czytelność tekstu, dobrana odpowiednio do rodzaju publikacji i typu czytelnika, ale w praktyce bywa różnie. Raz tekst trzeba upychać na maksa, a raz na maksa go napompować. Czytaj dalej “Ile stron wyjdzie w druku?” »
Listopad 23rd, 2011 by Chochlik
„Książka nie jest już jedyną postacią słowa drukowanego. Znaczną część istotnych treści publikuje się dzisiaj w formie gazet, czasopism, reklam [...]
Produkcja krojów pisma, wymyślanie nowych czcionek dochodzi do absurdu. Można dostrzec całą masę małych i malutkich kierunków, z których każdy błądzi na swój sposób” Czytaj dalej “Typografia – królowa poligrafii” »
Listopad 16th, 2011 by Chochlik

Dziś zamykamy temat nadmiaru w poligrafii, przy okazji rozprawiając się ostatecznie z paroma zagadnieniami, które wlokły się za nami jak przysłowiowy smród za samoobroną. Po raz ostatni w tym cyklu bierzemy pod lupę techniczne niuanse tworzenia plików wynikowych, by już za tydzień nasze chochlikowe zainteresowania skierować ostatecznie ku królowej nauk poligraficznych – czyli Typografii.
Listopad 2nd, 2011 by Chochlik
Utyskiwanie na braki, niedoróbki i niedociągnięcia z pewnością można kontynuować bez końca. My skupimy się dziś na nadmiarze. Przesada w poligrafii, jak i w każdej innej dziedzinie życia, przysparza bowiem równie wielu problemów co niedobór. W jakimś sensie jest ona bowiem niedoborem przezorności, zdrowego rozsądku i dobrego wychowania. Czytaj dalej “Przesada w poligrafii” »
Październik 26th, 2011 by Chochlik
Papier nie jest bezkształtną masą dającą się bezstratnie wyginać na wszystkie strony jak wałek plasteliny. Grafik powinien o tym wiedzieć, ale jednocześnie ma prawo egzekwować od drukarni zobowiązanie do odpowiedniego doboru materiałów i surowców produkcyjnych, dla prawidłowej realizacji zleconej usługi. W każdej umowie poligraficznej stoi to czarno na białym…
Październik 5th, 2011 by Chochlik
Zdają się idealnie symbolizować egzystencjalne uwikłanie człowieka. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. I my, małe czerwone istotki przesuwane niewidzialną ręką po z góry wyznaczonym torze. Mimo konieczności codziennego zmieniania położenia okienka, popularność kalendarzy trójdzielnych nie maleje i często od tego rytuału zaczynamy nowy dzień. Może ta pozorna interakcja z absolutem zwiększa nasze nadzieje na nieśmiertelność? Czytaj dalej “Kalendarze trójdzielne” »
Wrzesień 28th, 2011 by Chochlik
Zaskoczenie to stan, który permanentnie nas zaskakuje. I to w sytuacjach wydawałoby się łatwo przewidywalnych. Drogowców zaskakuje zima, maturzystów maj, podatników termin oddania PIT-u. W marketingu, często wielkim zaskoczeniem jest nowy rok. Przygotowanie kalendarzy odkłada się bowiem na ostatni kwartał, miesiąc bądź tydzień roku, pakując się tym samym w najtrudniejszy i najdroższy okres w poligrafii. Czytaj dalej “Kalendarze – zaskoczenie w poligrafii” »
Wrzesień 21st, 2011 by Chochlik
Po trzynastu odcinkach „Chochlika”, kolejny raz wracamy do tematu kolorów. W poznawaniu zakamarków tego obszaru ciągle odczuwam raczej nienasycenie niż przesyt. Tak więc podążając za tą emocją, problem sam się sformułował: nasycenie kolorów czyli: co zrobić aby nam się w druku nic nie zalało, ani nie wyblakło. Czytaj dalej “Nienasycenie czy przesyt” »
Wrzesień 14th, 2011 by Chochlik

Nazewnictwo plików wynikowych to temat, którym nikt się nie przejmuje. Tymczasem uporządkowanie tego pozornie drugorzędnego obszaru sprawia, że wzajemne relacje pomiędzy Klientem a drukarnią przebiegają znacznie prościej, łatwiej i przyjemniej. Zarówno zbyt wielki luz, jak i nadmierny rygor prowadzą jednak w ślepą uliczkę. Kto ma dorastające dzieci wie o tym najlepiej, a kto ich nie ma, niech sobie przypomni jak sam dorastał. Czytaj dalej “Identyfikacja, czyli co jest czym?” »
Sierpień 31st, 2011 by Chochlik
Koleżanka idąc na urlop, zostawiła nam pod opiekę rybkę swojej córki. Rybka ma na imię Lulek i podobno spełnia życzenia, ale tylko z dziedziny poligrafii (pewno dlatego, że jest czarna a nie złota). Natychmiast do Lulka ustawiła się spora kolejka. Każdy chciał coś ugrać dla siebie. Ponieważ moc sprawcza Lulka jest ograniczona, zdecydowałem się wziąć sprawę w swoje chochlikowe ręce i spisać co ważniejsze postulaty. Powstała z tego lista życzeń, które kieruję za pośrednictwem Lulka do naszych miłościwych Klientów.
Czytaj dalej “Lista poligraficznych życzeń” »
Sierpień 24th, 2011 by Chochlik
Kiedy plik produkcyjny przedostaje się przez bramę preflightingu niczym wielbłąd przez ucho igielne, teoretycznie klamka zapada. Etap weryfikacji kończy się, a zaczyna etap realizacji wyrobu poligraficznego. Pliki wraz ze zleceniem trafiają na stanowisko impozycji, a stamtąd już z górki na halę maszyn. Praktycznie jednak, impozycja to dla wielu ostatnia szansa na wykrycie niezgodności w przesłanym pliku i bezkosztową jego podmianę. Czytaj dalej “Ostatnia deska ratunku” »
Sierpień 17th, 2011 by Chochlik
Odpowiedzialność za prawidłowe przygotowanie pracy do druku spada głównie na zleceniodawcę. Tym nie mniej, szanujące się zakłady poligraficzne podejmują coraz liczniejsze działania, dodatkowo weryfikujące pracę Klienta. Czego zatem możemy się dziś spodziewać a nawet wymagać od drukarni, kiedy już powierzymy jej swoje mniej lub bardziej wypieszczone graficznie dziecko?
Sierpień 3rd, 2011 by Chochlik
W chochlikowych wędrówkach po drogach i bezdrożach poligrafii posługujemy się często sformułowaniem „przygotowanie plików do druku”. Jest to skrót myślowy, który poważnie spłyca istotę rzeczy. Dobre stosunki studia graficznego z panami drukarzami to jedna sprawa. Jednak równie mocne wrażenia czekają nas w relacjach z działem introligatorni. A tam zazwyczaj, większość załogi stanowią kobiety. Nie o parytetach jednak dziś będzie mowa. Czytaj dalej “O wyższości okładki nad wkładem” »
Lipiec 28th, 2011 by Chochlik
Jak długo sięgam pamięcią w moją poligraficzną przeszłość, z fontami zawsze był problem. Albo nie miały tzw. polskich liter, czyli znaków diakrytycznych, albo niektóre fragmenty tekstu skutecznie zawieszały naświetlarkę, albo wszystko się „wykrzaczało” i tekst przypominał alfabet Morse’a dla płetwonurków. Czytaj dalej “Problemy z fontami” »
Lipiec 21st, 2011 by Chochlik
Aby grafik mógł dogadać się z drukarzem nie wystarczy dobra wola i wysoki poziom empatii. Potrzeba także jasno zdefiniowanych pojęć, którymi rozmówcy będą się posługiwać, gdyż głównym tematem tych dyskusji (oczywiście poza sportem, kobietami i szybkimi samochodami) są kolory. Ich nazw uczymy się od dziecka, ale w poligrafii wiedza ta na niewiele się przydaje, gdyż obarczona jest zbyt wysokim stopniem subiektywizmu. Czytaj dalej “Kolory <span class="caps">RGB</span>, <span class="caps">CMYK</span>, Pantone” »
Lipiec 13th, 2011 by Chochlik
Czasami naszą drukarnię odwiedzają wycieczki szkolne. Spotkanie z dzieciakami zaczynam przeważnie od zadania im pytania: ile farb musi użyć drukarz, aby wydrukować kolorowy obrazek. W odpowiedzi najczęściej padają liczby pomiędzy dwadzieścia cztery a sto. Kiedy tłumaczę, iż potrzebne są przeważnie tylko cztery farby, dzieci pytają dlaczego magenta nie nazywa się pink, a do oznaczenia blacka używa się literki K a nie literki B. Czytaj dalej “No to <span class="caps">CMYK</span>” »
Lipiec 6th, 2011 by Chochlik
W tak zwanych słusznie minionych czasach życie było proste, wręcz prostackie. Poligrafia też. Uwodzenie klientów feerią barw i wymyślnością kształtów, było zarówno technicznie jak i ideologicznie trudne, a praktycznie niepotrzebne. Teczki (bo o nich dziś mowa) kojarzyły się bardziej z tajnymi archiwami SB, niż z podstawowym gadżetem marketingowym. Siermiężne, wiązane w pętelkę, szaro-bure twory, stanowiły nieodzowny atrybut socjalistycznej biurokracji. Czytaj dalej “Wyroby teczkopodobne” »
Czerwiec 30th, 2011 by Chochlik
Kolory w poligrafii to temat rzeka, ale można go sprowadzić do jednego podstawowego problemu: dlaczego wydrukowana publikacja wygląda często inaczej (czytaj: gorzej) niż na ekranie komputera. Nie będę dzisiaj zagłębiać się w skomplikowane meandry kalibracji monitorów i prawidłowego odwzorowywania przez nie kolorów. Na to przyjdzie czas później. Dzisiaj opowiem o paru niespodziankach, jakie mogą sprawić nam dwie barwy: czarna i biała. Czytaj dalej “Czarno-białe niespodzianki” »