Rodza­je ulotek

Z cyklu: Pro­duk­ty poli­gra­ficz­ne – dru­ki rekla­mo­we [2]

https://www.gettyimages.com/

Spo­śród wszyst­kich zapa­chów dzie­ciń­stwa w szcze­gól­ny spo­sób pozo­stał w moim ser­cu zapach ulo­tek zachod­nich pro­du­cen­tów samo­cho­dów. W owych cza­sach kolek­cjo­no­wa­ła je dzie­ciar­nia ze wszyst­kich chy­ba kra­jów demo­lu­du. Rynek prak­tycz­nie nie ist­niał, a więc rynek ulo­tek też był dla nas czymś egzo­tycz­nym. Ulot­ki i inne kolo­ro­we mate­ria­ły rekla­mo­we pozy­ski­wa­li­śmy pisząc bła­gal­ne listy do amba­sad państw ide­olo­gicz­nie nam wro­gich, lub wprost do zachod­nich firm.


W tym arty­ku­le oma­wia­my m.in.  nastę­pu­ją­ce zagad­nie­nia:
Defi­ni­cja ulo­tek
Funk­cje ulo­tek
Rodza­je ulotek


W kra­ju, spo­ra­dycz­nie poja­wia­ją­ca się rekla­ma, funk­cjo­no­wa­ła jako zaprze­cze­nie samej sie­bie, pro­mu­jąc pro­duk­ty i usłu­gi nie­do­stęp­ne ogó­ło­wi spo­łe­czeń­stwa. Słyn­ne „Lataj LOTem” czy też „W skle­pach Spo­łem klient ma zawsze rację” są tego naj­lep­szym przy­kła­dem. Gra­ni­ce były zamknię­te i latać samo­lo­ta­mi nikt nor­mal­ny nie mógł, a w skle­pach o rację klien­ta nie pyta­no i kupo­wa­ło się to, co aktu­al­nie „rzu­co­no”, a nie to, co było potrzeb­ne. Kie­dy sprze­daż cukru była regla­men­to­wa­na i reali­zo­wa­na na kart­ki, szcze­gól­nie gorz­ki smak miał wań­ko­wi­czow­ski slo­gan „Cukier krzepi”

Rodzi­ce z roz­rzew­nie­niem wspo­mi­na­li przed­wo­jen­ne cza­sy i ówcze­sne hasła rekla­mo­we. W ich opo­wie­ściach nie mogło zabrak­nąć rekla­my środ­ka prze­czysz­cza­ją­ce­go, któ­ry „prze­czysz­cza nie budząc Cię ze snu”, czy też slo­ga­nu „Prę­dzej ser­ce Ci pęk­nie”, któ­re­go sen­su dłu­go nie mogłem zro­zu­mieć. Na moje pyta­nia ojciec uśmie­chał się jedy­nie pod nosem i spo­glą­dał filu­ter­nie w stro­nę mamy. Dopie­ro wszyst­ko wie­dzą­ce podwór­ko uświa­do­mi­ło mi, że cho­dzi o rekla­mę prezerwatyw…

https://ciekawostkihistoryczne.pl/2015/05/26/jak-sto-lat-temu-reklamowano-prezerwatywy/

    Kie­dy wresz­cie wzię­li­śmy spra­wy w swo­je ręce i runę­ły wszel­kie mury, kraj zala­ła moda rekla­mo­wa­nia wszyst­kie­go wszel­ki­mi meto­da­mi. Zyska­ła na tym rodzi­ma poli­gra­fia, któ­ra po deka­dach mara­zmu i cen­zu­ry, odra­dza­ła się w impo­nu­ją­cym tem­pie. Zanim Pocz­ta Pol­ska zdo­ła­ła zorien­to­wać się o co w tym wszyst­kim cho­dzi, ulot­ki rekla­mo­we wszel­kiej maści zasy­pa­ły nasze klat­ki scho­do­we, kory­ta­rze, chod­ni­ki i ulice.

Dziś wszel­kie insty­tu­cje, orga­ni­za­cje, par­tie poli­tycz­ne, fir­my, punk­ty usłu­go­we i gastro­no­micz­ne, komu­ni­ku­ją się z klien­tem za pomo­cą ulo­tek. Nawet nasta­wio­ne na sło­wo mówio­ne związ­ki reli­gij­ne, doce­ni­ły tę for­mę pro­mo­cji swo­ich ducho­wych recept na szczęście.

Defi­ni­cja ulotek

Dość roz­bu­do­wa­na defi­ni­cja ulot­ki, jaką pro­po­nu­je Wiki­pe­dia wyda­je się wyczer­pu­ją­co opi­sy­wać naj­waż­niej­sze cechy tego wyro­bu poli­gra­ficz­ne­go, tak więc nie sili­my się na ory­gi­nal­ność i przy­wo­łu­je­my ją na wstę­pie, z mały­mi jedy­nie modyfikacjami.

Ulot­ka jest dru­kiem słu­żą­cym celom pro­pa­gan­do­wym bądź infor­ma­cyj­nym, prze­zna­czo­nym do szyb­kie­go roz­po­wszech­nia­nia, o nie­wiel­kiej obję­to­ści, zazwy­czaj w for­mie kart­ki, lub roz­kła­da­nej bro­szur­ki. […] Prze­ka­zu­je ona nie­zbęd­ne infor­ma­cje o dzia­łal­no­ści insty­tu­cji, fir­my albo orga­ni­za­cji poli­tycz­nej, lub zapo­wia­da jakieś wyda­rze­nie. Ulot­ki naj­czę­ściej infor­mu­ją o wyda­rze­niach kul­tu­ral­nych (kon­cer­tach, reper­tu­arze teatrów lub kin), wyda­rze­niach poli­tycz­nych (wie­cach, zgro­ma­dze­niach, mar­szach, pro­te­stach), zawie­ra­ją infor­ma­cje tury­stycz­ne, asor­ty­ment towa­rów lub usług, dane kata­lo­go­we bądź pro­spek­ty han­dlo­we opi­su­ją­ce poje­dyn­czy pro­dukt lub ofer­tę fir­my. [1]

Dla porząd­ku dodaj­my, iż zgod­nie z ogól­ną defi­ni­cją rekla­my, więk­szość ulotek

słu­ży roz­po­wszech­nia­niu wia­do­mo­ści o usłu­gach i towa­rach w celu wpły­wa­nia na kształ­to­wa­nie się poda­ży.

Funk­cje ulotek

Fachow­com od teo­rii rekla­my uda­ło się zna­leźć pra­wi­dło­wość w tej ulot­ko­wej pro­duk­cji i patrząc na rzecz z punk­tu widze­nia funk­cji, jaką ulot­ki peł­nią, moż­na wyróż­nić czte­ry rodza­je ulo­tek. Są to: ulot­ki pro­mo­cyj­ne, ulot­ki infor­ma­cyj­ne, ulot­ki sprze­da­żo­we, ulot­ki z zapro­sze­nia­mi.

Kry­te­ria tako­we­go podzia­łu są z poli­gra­ficz­ne­go punk­tu widze­nia zupeł­nie nie­istot­ne, ale dla zacho­wa­nia cią­gło­ści wywo­du przy­to­czy­my je, w opar­ciu o opra­co­wa­nie: Sku­tecz­ność tra­dy­cyj­nych form komu­ni­ka­cji mar­ke­tin­go­wej przed­się­biorstw [2].

Ulot­ki pro­mo­cyj­ne – prze­ka­zu­ją naj­waż­niej­sze moc­ne stro­ny ofer­ty. Ulot­ka pro­mo­cyj­na nie musi prze­ka­zy­wać wszyst­kich infor­ma­cji o ofer­cie, lecz ma na celu zachę­cić czy­tel­ni­ka do sko­rzy­sta­nia z ofer­ty, któ­ra w danym momen­cie wyda mu się atrakcyjna.

Ulot­ki infor­ma­cyj­ne – prze­ka­zu­ją kon­kret­ne infor­ma­cje i są one prze­waż­nie naj­ła­twiej­sze w przy­go­to­wa­niu. Spraw­dzo­nym wzo­rem jest kon­wen­cja pytań i odpo­wie­dzi, dobrym pomy­słem może być zawar­cie pyta­nia już w tytu­le. Ulot­ka infor­ma­cyj­na zgod­nie z zało­że­niem ma mieć krót­ką for­mę infor­ma­cyj­ną, zachę­ca­ją­cą czy­ta­ją­ce­go do wyko­na­nia jakiejś czyn­no­ści (np. uda­nia się na kon­cert, sko­rzy­sta­nie z danej usługi).

Ulot­ki sprze­da­żo­we – mają za zada­nie kre­owa­nie sprze­da­ży. Tego typu ulot­ki mogą tak­że zawie­rać pew­ne uła­twie­nia dla klien­ta, np. for­mu­larz zamó­wie­nio­wy, kupon zwrot­ny lub map­kę z dojaz­dem. Ulot­ka sprze­da­żo­wa może tak­że zawie­rać cen­nik pro­duk­tów pod warun­kiem, że ceny pro­duk­tów nie ule­ga­ją czę­stym zmianom.

Ulot­ki z zapro­sze­nia­mi – prze­ka­zu­ją infor­ma­cje oraz zachę­ca­ją do uczest­nic­twa w jakimś wyda­rze­niu np. kon­fe­ren­cji czy szko­le­niu. Ulot­ka zapro­sze­nio­wa powin­na być zapro­jek­to­wa­na w taki spo­sób, aby mak­sy­mal­nie uła­twić udzie­le­nie odpo­wie­dzi potwier­dza­ją­cej uczestnictwo.

Kształ­ty ulotek

Prze­cho­dząc na grunt poli­gra­ficz­ny spra­wa wyda­je się pozor­nie prost­sza. Tutaj ulot­ki dzie­li­my jedy­nie na dwie grupy:

ulot­ki proste

ulot­ki składane

Jed­nak im dalej w las, tym ciem­niej i, o ile w wypad­ku ulo­tek pro­stych spra­wa jest pro­sta, to ulot­ki skła­da­ne po przej­ściu przez pro­ces fal­co­wa­nia mogą przy­brać kil­ka postaci:

ulot­ki skła­da­ne na pół

ulot­ki skła­da­na na pól i na pół

ulot­ki skła­da­ne w rolad­kę (obej­mu­ją­co)

ulot­ki skła­da­ne w zyg­zak (har­mo­nij­ko­wo)

ulot­ki skła­da­ne w ołtarzyk

ulot­ki skła­da­ne krzy­żo­wo (w sty­lu map)

Taki podział ulo­tek skła­da­nych wyni­ka wprost ze sto­so­wa­nych rodza­jów fal­co­wa­nia, któ­ry szcze­gó­ło­wo omó­wi­li­śmy w pierw­szym tomie Prak­tycz­ne­go Porad­ni­ka Poli­gra­ficz­ne­go [3].

Ulot­ka pro­sta – to naj­prost­szy z dru­ków pro­stych. Skła­da się z jed­nej kart­ki (arku­sza) papie­ru zadru­ko­wa­ne­go jed­no lub dwu­stron­nie. Pod­sta­wo­wą cechą ulo­tek pro­stych jest fakt, iż ulot­ki te nie są skła­da­ne, czy­li zła­my­wa­ne (fal­co­wa­ne) w pro­ce­sach intro­li­ga­tor­skich. Moż­li­we są nato­miast inne pro­ce­sy intro­li­ga­tor­skie np. wykra­wa­nie oraz pro­ce­sy uszlachetniające.

Ulot­ka skła­da­na „na pół” – pro­dukt cza­sem nie­zbyt pre­cy­zyj­nie zwa­ny fol­de­rem (ang. fold, fol­ding zna­czy zagię­cie, skła­da­nie). Skła­da się z jed­nej kart­ki (arku­sza) papie­ru zła­ma­ne­go jed­no­krot­nie. Miej­sce fal­co­wa­nia prze­cho­dzi zazwy­czaj pośrod­ku arku­sza, ale dopusz­cza się tu tak­że inne jego poło­że­nie. Moż­li­we są tak­że inne pro­ce­sy intro­li­ga­tor­skie np. bigo­wa­nie, wykra­wa­nie oraz pro­ce­sy uszlachetniające.

Sche­mat ulot­ki skła­da­nej „na pół”

 

Ulot­ka skła­da­na na „pół i na pół” – pro­dukt skła­da się z jed­nej kart­ki (arku­sza) papie­ru zło­żo­nej dwu­krot­nie: „na pół” i ponow­nie „na pół”. Miej­sca fal­co­wa­nia prze­cho­dzą za każ­dym razem w poło­wie arku­sza. Poszcze­gól­ne fal­ce są rów­no­le­głe wzglę­dem sie­bie. Moż­li­we są tak­że inne pro­ce­sy intro­li­ga­tor­skie np. bigo­wa­nie, wykra­wa­nie oraz pro­ce­sy uszlachetniające.

Sche­mat ulot­ki skła­da­nej „na pół i na pół”

Ulot­ka skła­da­na w rolad­kę (obej­mu­ją­co) – pro­dukt skła­da się z co naj­mniej trzech skrzy­de­łek (czy­li mini­mum dwóch fal­ców), skła­da­nych w tzw. „rolad­kę” lub w „C”, w któ­rej każ­da kolej­ne skrzy­deł­ko wcho­dzi do wewnątrz sfal­co­wa­nej już czę­ści i jest przez nią obej­mo­wa­ne. W tym typie ulot­ki wszyst­kie fal­ce znaj­du­ją się po tej samej stro­nie arku­sza, czy­li skła­da­nie odby­wa się w jed­ną stro­nę. Sze­ro­kość poszcze­gól­nych łamów (skrzy­de­łek) jest uza­leż­nio­na od kolej­no­ści ich wystę­po­wa­nia i suk­ce­syw­nie się zmniej­sza. Dwa zewnętrz­ne łamy mają tę samą sze­ro­kość, rów­ną wymia­ro­wi ulot­ki po zło­że­niu, nato­miast każ­dy kolej­ny łam jest mniej­szy od poprzed­nie­go śred­nio o 2 mm. Sze­ro­kość ostat­nie­go łamu wewnętrz­ne­go moż­na już zmniej­szyć tyl­ko 1 mm. Dokład­ne war­to­ści, o jakie trze­ba zmniej­szyć sze­ro­ko­ści poszcze­gól­nych skrzy­de­łek, zale­żą od gru­bo­ści uży­te­go papie­ru i naj­le­piej spraw­dzić je doświad­czal­nie, two­rząc odpo­wied­ni pro­to­typ. Zmniej­sze­nie sze­ro­ko­ści łamów wewnętrz­nych jest koniecz­ne do skom­pen­so­wa­nia gru­bo­ści papie­ru i zigno­ro­wa­nie tego wymo­gu spo­wo­du­je, iż ulot­ka będzie po zło­że­niu się wybrzu­szać. Moż­li­we są tak­że inne pro­ce­sy intro­li­ga­tor­skie np. bigo­wa­nie, wykra­wa­nie oraz pro­ce­sy uszlachetniające.

Sche­ma­ty ulo­tek skła­da­nych w rolad­kę dwu­krot­nie (obej­mu­ją­co)

Sche­ma­ty ulo­tek skła­da­nych w rolad­kę trzy­krot­nie (obej­mu­ją­co)

Ulot­ka skła­da­ne w zyg­zak (har­mo­nij­ko­wo) – pro­dukt skła­da się z co naj­mniej trzech skrzy­de­łek (czy­li mini­mum dwóch fal­ców), skła­da­nych w tzw. „zyg­zak” lub w „Z”, w któ­rym każ­de kolej­ne skrzy­deł­ko pokry­wa się z poprzed­nim, ale każ­dy falc jest wyko­ny­wa­ny po odwrot­nej stro­nie arku­sza niż poprzed­ni. Sze­ro­kość wszyst­kich łamów może być więc jed­na­ko­wa, acz­kol­wiek jest tu pozo­sta­wio­na dowolność.

Sche­ma­ty ulo­tek skła­da­nych w zyg­zak dwu­krot­nie (har­mo­nij­ko­wo)

Sche­ma­ty ulo­tek skła­da­nych w zyg­zak trzy­krot­nie (har­mo­nij­ko­wo)

Ulot­ka skła­da­na w ołta­rzyk (obwo­lu­to­wo) – pro­dukt sfal­co­wa­ny zazwy­czaj dwu­krot­nie po tej samej stro­nie arku­sza, two­rząc kon­struk­cję przy­po­mi­na­ją­cą obwo­lu­tę nakła­da­ną na okład­kę książ­ki lub ołtarz z bocz­ny­mi, zamy­ka­ny­mi skrzy­dła­mi. Ulot­ka skła­da­na w ołta­rzyk posia­da szer­szy łam środ­ko­wy i dwa węż­sze łamy bocz­ne. Łam środ­ko­wy może być dodat­ko­wo sfal­co­wa­ny jesz­cze raz na pół. Przy dwóch fal­cach suma sze­ro­ko­ści skrzy­de­łek rów­na się sze­ro­ko­ści łamu środ­ko­we­go, nato­miast przy dodat­ko­wym zła­ma­niu na pół łamu środ­ko­we­go skrzy­deł­ka powin­ny być o mniej wię­cej 1 mm mniej­sze, aby ulot­ka po zło­że­niu się nie wybrzuszała.

Sche­ma­ty ulo­tek skła­da­nych w ołta­rzyk dwu­krot­nie (obwo­lu­to­wo)

Sche­ma­ty ulo­tek skła­da­nych w ołta­rzyk trzy­krot­nie (obwo­lu­to­wo)

Ulot­ki skła­da­ne krzy­żo­wo (w sty­lu map) – jest to naj­rza­dziej sto­so­wa­ny rodzaj skła­da­nia ulo­tek. Spo­ty­ka się go głów­nie w wypad­ku ulo­tek dołą­cza­nych do lekarstw, kie­dy ist­nie­je potrze­ba upa­ko­wa­nia w małym pude­łecz­ku dość pokaź­ne­go arku­sza papie­ru z „instruk­cją obsłu­gi” dane­go lekar­stwa. Zła­my­wa­nie krzy­żo­we sto­su­je się też w pod­ręcz­nych map­kach. Wyko­rzy­stu­je się tutaj zarów­no wie­lo­krot­ne fal­co­wa­nie pro­sto­pa­dłe, jak i mie­sza­ne, a ilość zła­mów uza­leż­nio­na jest od bie­żą­cych potrzeb klien­ta i moż­li­wo­ści tech­no­lo­gicz­nych fal­ce­rek. Ten spo­sób skła­da­nia jest ana­lo­gicz­ny do uży­wa­ne­go w pro­duk­cji map tury­stycz­nych, ale ze wzglę­du na ich spe­cy­fi­kę przy­go­to­wa­nia, for­mat i zasto­so­wa­nie, pro­fe­sjo­nal­nych map nie zali­czam do dru­ków reklamowych.

____________

[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Ulotka.
[2] A. Kamiń­ska, P. Kop­czyń­ski: Sku­tecz­ność tra­dy­cyj­nych form komu­ni­ka­cji mar­ke­tin­go­wej przed­się­biorstw. 
[3] A. Gołąb, Prak­tycz­ny Porad­nik Poli­gra­ficz­ny. Pro­ce­sy, Helion, Gli­wi­ce 2021.

Z cho­chli­ko­wym pozdro­wie­niem
Andrzej Gołąb



Praktyczny Poradnik Poligraficzny

Niniej­szy tekst pocho­dzi z przy­go­to­wy­wa­ne­go do dru­ku, dru­gie­go tomu »Prak­tycz­ne­go Porad­ni­ka Poli­gra­ficz­ne­go« poświę­co­ne­go pro­duk­tom poli­gra­ficz­nym. Przy­po­mi­nam, że w kwiet­niu br. uka­zał się nakła­dem wydaw­nic­twa „Helion”, pierw­szy tom tegoż Porad­ni­ka, poświę­co­ny PROCESOM POLIGRAFICZNYM. Książ­ka jest do naby­cia w księ­gar­ni HELION, oraz w więk­szo­ści księ­garń inter­ne­to­wych i sta­cjo­nar­nych. Zachę­cam do zaku­pu i lek­tu­ry.


 

Powe­red by Face­bo­ok Like

Tagi: , , , , ,

dodaj komentarz

Musisz byc zalogowany aby komentowac.