Prak­tycz­ny porad­nik poligraficzny

Przez ostat­nie kil­ka lat w krę­gach osób i insty­tu­cji zwią­za­nych ze sło­wem pisa­nym, poli­gra­fią i dzia­łal­no­ścią wydaw­ni­czą dużą popu­lar­no­ścią cie­szy się tzw. self-publi­shing. Isto­tą tego zja­wi­ska jest pró­ba mak­sy­mal­ne­go wyeli­mi­no­wa­nia z pro­ce­su wydaw­ni­cze­go wszel­kiej maści pośred­ni­ków, w tym przede wszyst­kim tra­dy­cyj­nych wydaw­nictw i dys­try­bu­to­rów, któ­rzy za swo­je usłu­gi pobie­ra­ją odpo­wied­nie mar­że, czę­sto pochła­nia­ją­ce lwią część przy­cho­du ze sprze­da­ży.


W tym arty­ku­le znaj­dziesz odpo­wie­dzi na pytania:
♦ O czym jest »Prak­tycz­ny Porad­nik Poligraficzny«?
♦ Dla kogo jest prze­zna­czo­ny ten poradnik?
♦ Gdzie moż­na kupić pierw­szy tom poradnika?


Ter­mi­nu self-publi­shing uży­wa się głów­nie w odnie­sie­niu do publi­ka­cji książ­ko­wych, ale jego isto­ta doty­czy de fac­to każ­de­go pro­duk­tu poli­gra­ficz­ne­go. W wypad­ku publi­ka­cji takich jak ulot­ki, pla­ka­ty, kata­lo­gi, fol­de­ry, infor­ma­to­ry, akcy­den­sy czy też sze­ro­ko rozu­mia­na galan­te­ria poli­gra­ficz­na podob­ną do wydaw­nictw funk­cję peł­nią insty­tu­cje zwa­ne potocz­nie agen­cja­mi wydaw­ni­czo-rekla­mo­wy­mi, któ­rych zada­niem jest mię­dzy inny­mi (a czę­ściej przede wszyst­kim) pośred­ni­cze­nie mię­dzy klien­tem koń­co­wym a dru­kar­nią. Za tę usłu­gę pobie­ra­ją one oczy­wi­ście odpo­wied­nie wynagrodzenie.

Więk­sze insty­tu­cje, żeby unie­za­leż­nić się od zewnętrz­nych pośred­ni­ków, powo­łu­ją w ramach swo­ich struk­tur odpo­wied­nie jed­nost­ki orga­ni­za­cyj­ne, komór­ki lub całe dzia­ły zaj­mu­ją­ce się orga­ni­za­cją pro­ce­sów wydaw­ni­czych publi­ka­cji wła­snych, aż po ich druk w ramach małej poli­gra­fii opar­tej głów­nie na dru­ku cyfrowym.

Mniej­sze fir­my, nie dys­po­nu­jąc odpo­wied­ni­mi środ­ka­mi i wie­dzą, posił­ku­ją się wspar­ciem krew­nych i zna­jo­mych kró­li­ka lub korzy­sta­ją z ofert loso­wo wyła­wia­nych w morzu inter­ne­to­wych propozycji.

Nie­ste­ty na fali oszczęd­no­ści lub wsku­tek zwy­czaj­nej igno­ran­cji zbyt czę­sto odcho­dzi się w tych dzia­ła­niach od pro­fe­sjo­nal­nych stan­dar­dów do nie­daw­na zna­nych jedy­nie eli­tar­nej gru­pie wyznaw­ców czar­nej sztu­ki dru­kar­skiej. Pomi­ja się zna­cze­nie pod­sta­wo­wych pro­ce­sów wydaw­ni­czych, takich jak korek­ta, redak­cja mery­to­rycz­na, sty­li­stycz­na i języ­ko­wa, a rolę zawo­do­wych gra­fi­ków, pro­jek­tan­tów czy też typo­gra­fów przej­mu­ją rze­sze ope­ra­to­rów pro­gra­mów kom­pu­te­ro­wych, z któ­rych zale­d­wie garst­ka posia­da odpo­wied­nie umie­jęt­no­ści, wie­dzę i talent.

Osob­nym man­ka­men­tem pozo­sta­je niska zazwy­czaj wie­dza prak­tycz­na, doty­czą­ca spe­cy­fi­ki samych pro­ce­sów poli­gra­ficz­nych, reali­zo­wa­nych w dru­kar­niach, a co za tym idzie, trud­ność w spraw­nej komu­ni­ka­cji z dru­kar­ską bra­cią. W tej rela­cji nie­obe­zna­ny w niu­an­sach poli­gra­ficz­nych klient z góry jest na gor­szej, a cza­sem nawet zupeł­nie stra­co­nej pozy­cji, szcze­gól­nie kie­dy docho­dzi do nego­cja­cji, spo­rów czy rekla­ma­cji. Sytu­acja kom­pli­ku­je się nie­po­mier­nie, gdy na linii klient – dru­kar­nia wystę­pu­je jeden lub kil­ku pośred­ni­ków, a w pro­ce­sie reali­za­cji wyro­bu poli­gra­ficz­ne­go uczest­ni­czy wie­lu współwykonawców.

Niniej­sza publi­ka­cja ma pomóc w poru­sza­niu się poli­gra­ficz­ny­mi i edy­tor­ski­mi ścież­ka­mi. Nie ma przy tym zna­cze­nia, czy mówi­my tu o poje­dyn­czym auto­rze dzie­ła lite­rac­kie­go, przed­się­bior­cy zamie­rza­ją­cym wydać swój kata­log rekla­mo­wy, czy też o insty­tu­cji użyt­ku publicz­ne­go ogła­sza­ją­cej prze­targ na obsłu­gę poli­gra­ficz­ną. Każ­dy, kto sta­je przed zada­niem wyda­nia dru­kiem dowol­nej publi­ka­cji, znaj­dzie tu wie­le cen­nych infor­ma­cji i porad.

Klik­nij aby zoba­czyć przy­kła­do­we stro­ny Poradnika

Swój porad­nik kie­ru­ję tak­że do osób bez­po­śred­nio zaan­ga­żo­wa­nych w pro­ce­sy wydaw­ni­cze, gra­fi­ków kom­pu­te­ro­wych, pro­jek­tan­tów, pra­cow­ni­ków dzia­łów pro­mo­cji i mar­ke­tin­gu, han­dlow­ców. W szcze­gól­ny spo­sób pole­cam go rów­nież uczniom i stu­den­tom szkół i uczel­ni poli­gra­ficz­nych i arty­stycz­nych, któ­rzy pla­nu­ją swo­ją zawo­do­wą przy­szłość i pasję ulo­ko­wać w tych obsza­rach. Nie jest on kolej­nym z serii porad­ni­ków self-publi­shin­gu, któ­re ostat­ni­mi laty jak grzy­by po desz­czu poja­wia­ją się w sie­ci.. Nie znaj­dzie­cie tu cudow­nych dzie­się­ciu spo­so­bów na bły­sko­tli­wy suk­ces wydaw­ni­czy ani też pro­stej odpo­wie­dzi na pyta­nie, jak zaro­bić pierw­szy milion w bran­ży wydawniczej.

Nie będzie on też być może satys­fak­cjo­nu­ją­cy dla poli­gra­ficz­nych eks­per­tów, któ­rzy zęby sobie na poli­gra­fii zjedli.Jest to raczej prak­tycz­ny prze­wod­nik, pro­wa­dza­ją­cy poten­cjal­ne­go klien­ta dru­kar­ni krok po kro­ku przez zaka­mar­ki, zauł­ki, kory­ta­rze i śle­pe ulicz­ki labi­ryn­tu zwa­ne­go pro­ce­sem wydaw­ni­czym. W jed­nym miej­scu znaj­dzie on kom­plet pod­sta­wo­wej wie­dzy potrzeb­nej do w mia­rę swo­bod­ne­go poru­sza­nia się w obsza­rach zwią­za­nych z pra­wi­dło­wym przy­go­to­wa­niem dowol­nej publi­ka­cji do dru­ku, tech­no­lo­gią same­go dru­ku (głów­nie off­se­to­we­go), opra­wą i uszla­chet­nia­niem publi­ka­cji, a tak­że zasa­da­mi har­mo­nij­nej współ­pra­cy klien­ta z drukarnią.

Zawar­ty tu mate­riał jest wyni­kiem doświad­cze­nia zawo­do­we­go, naby­te­go w trak­cie pro­wa­dze­nia przez kil­ka lat wła­snej fir­my wydaw­ni­czo-rekla­mo­wej i ponad dwu­dzie­stu lat pra­cy w zarzą­dzie poważ­nej dru­kar­ni offsetowej

Zachę­co­ny suk­ce­sem wydaw­ni­czym pierw­szej książ­ki temu zagad­nie­niu poświę­co­nej, DTP. Od pro­jek­tu aż po druk , posta­no­wi­łem temat roz­wi­nąć, usys­te­ma­ty­zo­wać i mak­sy­mal­nie pogłę­bić. Cały mate­riał podzie­lo­ny jest na dwa tomy: Pro­ce­sy poli­gra­ficz­nePro­duk­ty poli­gra­ficz­ne.

W pierw­szym tomie, któ­ry wła­śnie trzy­ma­cie w swo­ich rękach, prze­pro­wa­dzam czy­tel­ni­ka przez głów­ne pro­ce­sy reali­za­cji wyro­bu poli­gra­ficz­ne­go­Krok po kro­ku czy­tel­nik pozna­je, jak powsta­je pro­dukt poli­gra­ficz­ny, zarów­no w obsza­rze pre­pres­su, dru­ku, jak i ope­ra­cji post­pres­so­wych. Zazna­ja­mia się z pod­sta­wo­wy­mi zasa­da­mi dobre­go skła­du, pro­jek­to­wa­nia i typo­gra­fii oraz z głów­ny­mi tech­no­lo­gia­mi dru­ku, opra­wy i uszla­chet­nia­nia druków.

Dzię­ki lek­tu­rze tomu dru­gie­go, któ­ry — jak mam nadzie­ję — nie­ba­wem tak­że uka­że się dru­kiem, pozna­cie zasa­dy pro­jek­to­wa­nia i pro­duk­cji głów­nych rodza­jów pro­duk­tów poli­gra­ficz­nych. Omó­wio­ne tam będą zarów­no pro­duk­ty pro­ste, takie jak wizy­tów­ki, ulot­ki, pla­ka­ty, listow­ni­ki, jak i bar­dziej zło­żo­ne: blocz­ki, gazet­ki, kalen­da­rze, bro­szu­ry. Szcze­gó­ło­we­mu opra­co­wa­niu pod­da­ne zosta­ną publi­ka­cje książ­ko­we, zarów­no te w opra­wie mięk­kiej, twar­dej, jak i spe­cjal­nej. Dla każ­de­go pro­duk­tu zamiesz­czo­ne będą też odpo­wied­nie sche­ma­ty tech­no­lo­gicz­ne, któ­re uła­twią zro­zu­mie­nie prze­bie­gu reali­za­cji kon­kret­ne­go pro­ce­su produkcyjnego.

Jeśli oba tomy zyska­ją apro­ba­tę czy­tel­ni­ków, zasta­no­wi­my się wspól­nie z wydaw­nic­twem nad tomem trze­cim, poświę­co­nym tym pro­ble­mom poli­gra­ficz­nym, któ­rych omó­wie­nia zabra­kło w tomach pierw­szym i drugim.

Wyra­żam nadzie­ję, że lek­tu­ra porad­ni­ka uła­twi Wam poru­sza­nie się w poli­gra­ficz­nym gali­ma­tia­sie, ustrze­że od wie­lu nie­po­trzeb­nych wpa­dek, a w kon­tak­tach z dru­kar­nia­mi pozwo­li wystę­po­wać w roli kom­pe­tent­ne­go part­ne­ra, a nie zagu­bio­ne­go petenta.

Tu możesz kupić Porad­nik 

Z cho­chli­ko­wym pozdrowieniem
Andrzej Gołąb


Prak­tycz­ny porad­nik poli­gra­ficz­ny. Pro­ce­sy,
Helion, Gli­wi­ce 2021.
For­mat: B5
Stron: 344
Opra­wa: zintegrowana

_

_

 


_

Powe­red by Face­bo­ok Like

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Komentowanie wylaczone