Pod­ło­ża dru­ko­we dla wizytówek

Z cyklu: Pro­duk­ty poli­gra­ficz­ne – wizy­tów­ki [5]

printdirtcheap.com

W zależ­no­ści od fan­ta­zji pro­jek­tan­ta oraz upodo­bań klien­ta, do dru­ku wizy­tó­wek sto­so­wa­ne są bar­dzo zróż­ni­co­wa­ne rodza­je pod­ło­ży dru­ko­wych, od typo­wych papie­rów powle­ka­nych począw­szy, poprzez papie­ry ozdob­ne i czer­pa­ne, a skoń­czyw­szy na two­rzy­wach sztucz­nych i meta­lo­wych blasz­kach. Osta­tecz­ny wybór pod­ło­ża dru­ko­we­go musi też uwzględ­niać moż­li­wo­ści i ogra­ni­cze­nia uży­tych tech­no­lo­gii dru­ku i uszlachetniania.


W tym arty­ku­le znaj­dziesz m.in. odpo­wie­dzi na pytania:
Jakie stan­dar­do­we papie­ry uży­wa się do dru­ku wizytówek?
Któ­re papie­ry ozdob­ne są w wizy­tów­kach wykorzystywane?
Czy i kie­dy sto­so­wać papie­ry czer­pa­ne w dru­ku wizytówek?
Jakie pod­ło­ża nie­kon­wen­cjo­nal­ne uży­wa się w dru­ku wizytówek?


Ze wzglę­du na swój cha­rak­ter i nie­wiel­ki for­mat, wizy­tów­ka powin­na być przede wszyst­kim trwa­ła i sztyw­na. Nie nada­ją się do jej wyko­na­nia papie­ry cien­kie i wiot­kie, stąd też w grę wcho­dzą gra­ma­tu­ry od 280g wzwyż. Wyją­tek mogą sta­no­wić wizy­tów­ki skle­ja­ne z kil­ku warstw papie­ru. Temu zagad­nie­niu poświę­ci­łem poprzed­ni felie­ton, oma­wia­ją­cy tech­no­lo­gię Mul­ti­loft. Dziś przyj­rzy­my się pozo­sta­łym pod­ło­żom dru­ko­wym wyko­rzy­sty­wa­nym w pro­duk­cji bile­tów wizytowych.

Papie­ry standardowe

Wizy­tów­ki stan­dar­do­we dru­ku­je się zazwy­czaj na dobrej gatun­ko­wo kre­dzie mato­wej lub błysz­czą­cej o gra­ma­tu­rze 350g. Jest to roz­wią­za­nie naj­bez­piecz­niej­sze, zarów­no dla dru­ku, jak i tech­nik uszla­chet­nia­ją­cych. Papier jest bia­ły, gład­ki i wystar­cza­ją­co sztyw­ny, i choć cza­sem nie pocho­dzi z naj­wyż­szej pół­ki, wyko­na­na z nie­go wizy­tów­ka obro­ni się, nawet w wybred­nym towa­rzy­stwie papie­rów ozdob­nych. Spraw­dzo­ny­mi prze­ze mnie mar­ka­mi są m.in.: papier Nova­tech dys­try­bu­owa­ny przez fir­mę Anta­lis, Mul­tiArt fir­my PAPYRUS czy też Maxi­silkMaxi­gloss fir­my IGEPA. Inne hur­tow­nie też nie pozo­sta­ją w tyle.

Ze wzglę­du na rosną­ce moż­li­wo­ści maszyn dru­kar­skich coraz czę­ściej sto­su­je się tak­że kre­dę 400g, któ­ra nie cie­szy się zbyt­nią sym­pa­tią u nie­któ­rych dru­ka­rzy off­se­to­wych. Nie jest ona stan­dar­dem dla pozo­sta­łych dru­ków reali­zo­wa­nych w dru­kar­ni i „prze­sta­wia­nie maszy­ny dla takie­go gów­na, jak wizy­tów­ka”, to dla nie­któ­rych dru­ka­rzy total­na bzdu­ra. Ale jak się chce, to się da, i są dru­kar­nie ofe­ru­ją­ce w stan­dar­dzie druk wizy­tó­wek na kre­dzie silk 400g. Pozo­sta­li jeśli chcą, mogą to „gów­no” omi­jać nadal, ale zda­rzyć się może, iż któ­re­goś dnia, to klient zacznie omi­jać ich.

Bywa, że wizy­tów­ki są dru­ko­wa­ne na kre­dzie 300g lub jesz­cze cień­szej. Według mnie nie jest to dobry pomysł. Zwa­żyw­szy niskie zazwy­czaj nakła­dy, oszczęd­ność nie­wiel­ka, a stra­ta na jako­ści (sztyw­no­ści) dość poważ­na. Cza­sem jed­nak klien­to­wi nie zale­ży na wyso­kiej jako­ści papie­ru, a wizy­tów­ki trak­tu­je, jako minia­tu­ro­we ulot­ki rekla­mo­we do maso­we­go roz­pro­wa­dza­nia w ramach swo­ich dzia­łań mar­ke­tin­go­wych. Ponad­to wizy­tów­ki, ze wzglę­du na mały for­mat da się cza­sa­mi upchać pra­wie bez­kosz­to­wo na arku­szu dru­kar­skim, więc jeśli tra­fi się oka­zja tanie­go docze­pie­nia się do kre­dy 250-300g, to wie­lu chęt­nie z tego korzy­sta. Mówię „pra­wie bez­kosz­to­wo” bo wpraw­dzie dru­ka­rzo­wi wsio ryba co dru­ku­je, ale kra­jacz z pew­no­ścią nie będzie już tymi doczep­ka­mi zachwy­co­ny. Nigdy wszyst­kim nie dogodzisz…

Papie­ry ozdobne

Papie­ry ozdob­ne, to zde­cy­do­wa­nie naj­chęt­niej wybie­ra­ny rodzaj pod­ło­ża do dru­ku wizy­tó­wek i duże pole do popi­su dla pro­jek­tan­tów. Do gru­py tej zali­cza­my dość intu­icyj­nie wszel­kie papie­ry luk­su­so­we, bez­drzew­ne, zazwy­czaj nie­po­wle­ka­ne, czę­sto z dodat­kiem dłu­go­włók­ni­stej masy celu­lo­zo­wo-baweł­nia­nej. Wystę­pu­ją w wie­lu odcie­niach i nie­zli­czo­nej gamie kolo­ry­stycz­nej. Czę­sto są bar­wio­ne w masie. Spo­ra część tych papie­rów ma powierzch­nię fak­tu­ro­wa­ną, nie­rów­ną, chro­po­wa­tą a nawet tłoczoną.

Papie­ry ozdob­ne mają licz­ne zale­ty, przede wszyst­kim ze wzglę­du na swój ele­ganc­ki, nie­stan­dar­do­wy wygląd i przy­jem­ną, sen­su­al­ną w doty­ku powierzch­nię. Wyro­by poli­gra­ficz­ne z nich wyko­na­ne spra­wia­ją wra­że­nie eks­klu­zyw­nych, eli­tar­nych i wykwint­nych. Koja­rzą się z dobrym gatun­kiem konia­ku, zapa­chem cygar i zacisz­nym pół­mro­kiem gabi­ne­tów wiel­kich tego świata.

Ich man­ka­men­tem są ogra­ni­cze­nia tech­no­lo­gicz­ne. Nie każ­da bowiem tech­ni­ka dru­ku pozwa­la na sto­so­wa­nie pod­ło­ży bar­wio­nych, a nie­rów­ne powierzch­nie bywa­ją kło­po­tli­we dla nie­któ­rych rodza­jów uszla­chet­nień. Przy­kła­dem sztan­da­ro­wym jest druk off­se­to­wy, reali­zo­wa­ny za pomo­cą farb trans­pa­rent­nych. W dru­ku cyfro­wym sytu­acja z każ­dym rokiem się polep­sza. Z rosną­cym powo­dze­niem sto­su­je się druk tone­ra­mi kry­ją­cy­mi oraz pod­dru­ki bia­łą kry­ją­ca far­bą. Tak­że z chro­po­wa­tą powierzch­nią cyfra zaczy­na sobie radzić coraz lepiej. Nie­kwe­stio­no­wa­nym lide­rem w dru­ku na papie­rach ozdob­nych jest sitodruk.

Gra­ma­tu­ra papie­rów ozdob­nych nie prze­kra­cza zazwy­czaj 300g, stąd wyko­na­ne na nich wizy­tów­ki mogą się wyda­wać nie­co mniej sztyw­ne, ale pozo­sta­łe zale­ty kom­pen­su­ją z nawiąz­ką tę wadę. Spraw­dzi­łem ofer­tę dwóch obec­nie naj­bar­dziej zna­nych u nas dru­kar­ni inter­ne­to­wych. Oto lista ofe­ro­wa­nych przez nie papie­rów ozdob­nych, sto­so­wa­nych do dru­ku wizytówek:

  • Wood­stock Betul­la 285 g (włók­na, kość słoniowa)
  • Net­tu­no Bian­co Arti­co 280 g (prą­żek, biały)
  • Tin­to­ret­to Ges­so 300 g (fak­tu­ra fil­cu, biały)
  • Sirio Color Dark Blue 290 g (gład­ki granatowy)
  • Sirio Color Lam­po­ne 290 g (gład­ki czerwony)
  • Sirio Color Nero 290 g (gład­ki czarny)
  • Sirio Color Pie­tra 290 g (gład­ki szarobrązowy)
  • Pico­film P-350 M2 – 490 g (syn­te­tycz­ny biały)
  • Curio­us Metal­lics Super Gold 300 g (per­ło­wy złoty)
  • Curio­us Metal­lics Ice Silver 300 g (per­ło­wy srebrny)
  • Fre­eli­fe Ken­do Whi­te 300 g (włók­na, ecru)
  • Envi­ron­ment Desert 270 g (gład­ki, camel)
  • Mate­ri­ca Kraft 250 g (gład­ki szarobeżowy)
  • Nauti­lus Clas­sic 300g
  • Keay­ko­lo­ur Snow Whi­te 300g
  • Rives Dot 250g
  • Rives Sen­sa­tion Tac­ti­le 270g
  • Star­dre­am Silver 285g

To tyl­ko drob­ny wyci­nek z prze­bo­ga­tej ofer­ty papie­rów ozdob­nych, któ­re znaj­du­ją się na ryn­ku. Zobacz­my co na temat kil­ku z nich mówią ich dystrybutorzy.

SIRIO COLOR –  „W tej gru­pie znaj­dzie­my luk­su­so­we kar­to­ny nie­po­wle­ka­ne, bar­wio­ne w masie pig­men­ta­mi świa­tło­tr­wa­ły­mi, o dużym nasy­ce­niu i jed­no­li­to­ści. Od gra­ma­tu­ry 290 g kar­to­ny pro­du­ko­wa­ne są z dwóch, zla­mi­no­wa­nych warstw, nie posia­da dwu­stron­no­ści, ma dużą sztyw­ność, odzna­cza się dużą wytrzy­ma­ło­ścią. Pro­du­ko­wa­ne z mas celu­lo­zo­wych bie­lo­nych ECF, bez­drzew­ne. Dostęp­ne są głów­nie grama­tu­ry 210g i 290g. Kolo­ry­sty­ka: Che­ry – czer­wo­ny ciem­ny 210g, 290 g, Dark Blue – nie­bie­ski ciem­ny 210, 290 g, Fogi­la – zie­lo­ny 210 g, Ver­de Pino – zie­lo­ny ciem­ny 210, 290 g, Lime – zie­lo­ny jasny 210 g, Vino – fio­le­to­wy 210 g, Nero – czar­ny 210, 290, 380, 700 g”. [www.zing.pl]

RIVES –  „Jest to kolek­cja papie­rów ozdob­nych ofe­ru­ją­ca sze­ro­ki wybór fak­tur dopa­so­wa­nych do naj­róż­niej­szych potrzeb – komu­ni­ka­cji kla­sycz­nej, nowo­cze­snej lub inspi­ro­wa­nej naj­now­szy­mi tren­da­mi. Rodzi­na papie­rów Rives obej­mu­je papie­ry przy­po­mi­na­ją­ce tka­ni­nę, w tym Rives Basa­ne, Dot, Twe­ed i She­tland, geo­me­trycz­ny Rives Design lub ponad­cza­so­we Rives Laid i Tra­di­tion. Wszyst­kie rodza­je papie­ry są dostęp­ne w róż­nych kolo­rach i gra­ma­tu­rach wraz z dopa­so­wa­ny­mi do nich koper­ta­mi. Rives Sen­sa­tion to dosko­na­ły wybór w przy­pad­ku dru­ko­wa­nia kolo­ro­wych lub wyso­kiej jako­ści obra­zów, zapew­nia­ją­cy krót­ki okres schnię­cia. Rives Dot to kolek­cja nowo­cze­snych papie­rów i kar­to­nów ozdob­nych z cie­ka­wą i nie­po­wta­rzal­ną fak­tu­rą w deli­kat­ne krop­ki. Dostęp­ne w kolo­rach bia­łym jasnym i natu­ral­nym. Gra­ma­tu­ry 120 i 250g.” [www.antalis.pl]

KEAYCOLOR „Są to papie­ry i kar­to­ny o natu­ral­nym cha­rak­te­rze i nie­ba­nal­nej kolo­ry­sty­ce. Kolek­cja papie­rów Keay­ko­lo­ur dostęp­na jest w boga­tej pale­cie barw, o zakre­sie gra­ma­tu­ry 120–450 g/m2, wycho­dzi naprze­ciw wszyst­kim ocze­ki­wa­niom klien­tów, od zasto­so­wań kor­po­ra­cyj­nych przez pro­duk­ty ozdob­ne po luk­su­so­we opa­ko­wa­nia. Papie­ry Keay­ko­lo­ur dostęp­ne w kolo­rach: Camel, Chalk i Par­tic­les wypro­du­ko­wa­ne są w 100% z maku­la­tu­ry. Dzię­ki swo­jej nie­po­wta­rzal­nej fak­tu­rze papier Keay­ko­lo­ur cechu­je się dużym wolu­me­nem i zna­ko­mi­tą sztyw­no­ścią, dzię­ki cze­mu jest dosko­na­łym wybo­rem w przy­pad­ku tło­cze­nia, dru­ku typo­gra­ficz­ne­go i innych wyma­ga­ją­cych pre­cy­zji tech­nik dru­kar­skich.” [www.antalis.pl]

STARDREAM „Do tej gru­py zali­cza­my wyjąt­ko­we papie­ry i kar­to­ny z meta­licz­nym poły­skiem. Kolek­cja skła­da się z peł­nej gamy kolo­rów – od paste­lo­wych per­ło­wych, przez inten­syw­ne meta­licz­ne. Papie­ry te odży­wią każ­dy pro­jekt, nada­dzą mu nie­zwy­kły blask i nie­po­wta­rzal­ny wygląd. Wystę­pu­je w gra­ma­tu­rze 120 i 285 g. […] To kolek­cja papie­rów meta­li­zo­wa­nych w odsło­nie kolo­ry­stycz­nej zgod­nej z naj­now­szy­mi tren­da­mi w modzie. W nowym wachla­rzu kolo­ry­stycz­nym zago­ści­ły nie­prze­cięt­ne, deli­kat­ne paste­le. Naj­wyż­szej jako­ści papie­ry i kar­to­ny z błysz­czą­cą, lek­ko chro­po­wa­tą powierzch­nią doda­ją bla­sku i ele­gan­cji każ­de­mu pro­jek­to­wi. Uzu­peł­nie­niem kolek­cji są koper­ty w kil­ku for­ma­tach. Wszyst­kie papie­ry z tej kolek­cji zosta­ły wypro­du­ko­wa­ne zgod­nie z nor­ma­mi FSC®. Wystę­pu­ją w gra­ma­tu­rze 120 i 300 g.” [www.antalis.pl]

Tyle dys­try­bu­to­rzy. Wia­do­mo, że oni zawsze będą chwa­lić swo­je pro­duk­ty, ale do pre­zen­ta­cji wybra­łem te papie­ry i mar­ki, któ­re znam z wła­sne­go doświad­cze­nia. War­tość i cechy papie­rów ozdob­nych podob­nie jak per­fum, trud­no jest opi­sać sło­wa­mi czy też nawet za pośred­nic­twem obra­zów w inter­ne­cie. Je trze­ba zoba­czyć w realu, dotknąć, pową­chać, a nie­któ­re nawet przy­tu­lić do policz­ka. No i spraw­dzić w tzw. pra­niu. Nie są łatwe w dru­ku, a nie­któ­re z tru­dem pod­da­ją się tech­ni­kom uszla­chet­nia­ją­cym. Ale nic co war­to­ścio­we nie jest prze­cież łatwe.

Dla­te­go zachę­cam wszyst­kie oso­by roz­po­czy­na­ją­ce swo­ją przy­go­dę z tego typu papie­ra­mi, do korzy­sta­nia z orga­ni­zo­wa­nych przez dys­try­bu­to­rów, bez­płat­nych poka­zów i szko­leń. Więk­szość tych firm okre­so­wo roz­pro­wa­dza też kata­lo­gi i wzor­ni­ki, a tak­że na życze­nie prze­sy­ła bez­płat­nie prób­ki. Dru­kar­nie mają o tyle łatwiej, iż na bie­żą­co są o tych rze­czach infor­mo­wa­ne, a fre­elan­se­rów zachę­cam do kon­tak­tów bez­po­śred­nio z dys­try­bu­to­ra­mi lub pro­du­cen­ta­mi, albo pod­pię­cie się pod zaprzy­jaź­nio­ną drukarnię.

Jako pro­jek­tan­ci musi­cie bowiem być bar­dzo wyczu­le­ni i ostroż­ni w uży­wa­niu papie­rów ozdob­nych. Potrze­ba pew­ne­go doświad­cze­nia i swe­go rodza­ju poko­ry aby temat ogar­nąć, gdyż to, co nawet w pro­to­ty­pie wyko­na­nym w zaci­szu pra­cow­ni pro­jek­to­wej wyda­je się praw­dzi­wym cac­kiem, nie wytrzy­mu­je cza­sem realiów tech­no­lo­gicz­nych. Ale pró­bo­wać zawsze war­to, bo poten­cjał tkwi tu ogromny.

Papie­ry czerpane

Aby jed­nak nie zatra­cić się za bar­dzo w nowo­cze­snych tech­no­lo­giach, któ­rych owo­ce coraz bar­dziej odbie­ga­ją od tra­dy­cyj­ne­go poję­cia wyro­bu poli­gra­ficz­ne­go, cof­nij­my się o pra­wie dwa tysiąc­le­cia i zaj­rzyj­my do sta­ro­żyt­nych Chin, gdzie w 105 roku naszej ery wyna­le­zio­no papier czer­pa­ny. To na tym wła­śnie papie­rze powsta­ła tam póź­niej pierw­sza wizy­tów­ka, a od XVI wie­ku papier czer­pa­ny zyskał dużą popu­lar­ność w Europie.

Do pro­duk­cji papie­ru wyko­rzy­stu­je się włók­na pocho­dze­nia roślin­ne­go. Mogą być to włók­na z łodyg roślin­nych źdźbeł (sło­ma, wikli­na, bam­bus), włók­na łyko­we (len, kono­pie, juta), włók­na z liści (sizal, mani­la), włók­na z tore­bek nasien­nych (baweł­na) oraz włók­na z drzew igla­stych i liścia­stych. Począt­ko­wo do pro­duk­cji papie­ru sto­so­wa­no rośli­ny jed­no­rocz­ne i surow­ce wtór­ne (głów­nie szma­ty), a od  XVIII w. masę papier­ni­czą wyko­nu­je się z pocho­dzą­cej z drzew celu­lo­zy. Za naj­lep­szy gatun­ko­wo papier ręcz­nie czer­pa­ny uwa­ża się papier wyko­na­ny z lnu i baweł­ny. […] Cechą cha­rak­te­ry­stycz­ną papie­ru ręcz­nie czer­pa­ne­go są nie­rów­no postrzę­pio­ne brze­gi (zwa­ne bro­dą), któ­rych nie moż­na uzy­skać przy pro­duk­cji maszy­no­wej papie­ru. Kie­dyś brze­gi te przy­ci­na­no noży­ca­mi pod­czas prac intro­li­ga­tor­skich w dru­kar­ni, obec­nie sta­no­wią urok i nada­ją papie­rom ręcz­nie czer­pa­nym uni­ka­to­we pięk­no. W Euro­pie przy­jął się zwy­czaj zaopa­try­wa­nia arku­szy papie­ru w fili­gran nie­jed­no­krot­nie mylo­ny ze zna­kiem wod­nym. Wyko­na­ny był z cien­kie­go dru­tu ufor­mo­wa­ne­go w znak gra­ficz­ny, rysu­nek, herb lub ini­cjał iden­ty­fi­ku­ją­cy papier­nię z któ­rej pocho­dził papier. Za pierw­szy papier kra­jo­wej pro­duk­cji uwa­ża się papier pocho­dzą­cy z koń­ca XVw. z fili­gra­nem przed­sta­wia­ją­cym krzyż podwój­ny”. (źró­dło: http://art-papier.pl/)

Poka­zo­wa pro­duk­cja papie­ru czer­pa­ne­go to żela­zny punkt pro­gra­mu wszel­kich festy­nów i jar­mar­ków ludo­wych, zarów­no w mia­stach jak i na wsiach. Podob­no też bez więk­sze­go wysił­ku moż­na go wypro­du­ko­wać same­mu, posił­ku­jąc się dzie­siąt­ka­mi fil­mi­ków instruk­ta­żo­wych publi­ko­wa­nych na YouTubie.

Dziś na fali mody retro, papier czer­pa­ny cią­gle zysku­je nowych zwo­len­ni­ków, do któ­rych i ja się skrzęt­nie zali­czam. Na ryn­ku ist­nie­je wie­le jego rodza­jów, nada­ją­cych się tak­że do dru­ku wizy­tó­wek. Dobrze z nim radzą sobie dru­kar­nie cyfro­we, ale praw­dzi­we jego zale­ty moż­na dopie­ro poznać przy dru­ku typo­gra­ficz­nym. W połą­cze­niu z magicz­ną aurą towa­rzy­szą­cą sztu­ce let­ter­pres­su, pie­lę­gno­wa­nej do dziś przez pasjo­na­tów i dzi­wa­ków, otrzy­mu­je­my pro­dukt nie­zwy­kle szla­chet­ny i ory­gi­nal­ny, zde­cy­do­wa­nie wyróż­nia­ją­cy się swo­im sty­lem i cha­rak­te­rem spo­śród wszech­ogar­nia­ją­cej nas masówki.

Do nie­po­wta­rzal­ne­go uro­ku tego rodza­ju wyro­bów przy­czy­nia się też sto­so­wa­nie przy pro­duk­cji papie­ru czer­pa­ne­go róż­ne­go rodza­ju barw­ni­ków i dodat­ków roślin­nych, kwia­to­wych i korzen­nych. Wszyst­ko zaś jest przy­pra­wio­ne ludz­ką pasją i praw­dzi­wą miło­ścią do czar­nej sztu­ki drukarskiej.

Pozo­sta­łe pod­ło­ża drukowe

W gospo­dar­ce ryn­ko­wej ist­nie­je pewien roz­dź­więk pomię­dzy wymo­giem zapew­nie­nia wyso­kiej jako­ści i trwa­ło­ści pro­duk­tu koń­co­we­go, a koniecz­no­ścią cią­głe­go napę­dza­nia popy­tu rów­no­wa­żą­ce­go rosną­cą podaż. Dopro­wa­dza to do wewnętrz­nej sprzecz­no­ści w obsza­rze ocze­ki­wań. Pro­dukt winien być z jed­nej stro­ny solid­ny i nie­za­wod­ny w użyt­ko­wa­niu, a z dru­giej stro­ny, zbyt­nia jego trwa­łość zmniej­sza zapo­trze­bo­wa­nie i obni­ża opłacalność.

Pro­blem łago­dzi zmie­nia­ją­ca się nie­ustan­nie moda, dzię­ki któ­rej kupu­je­my nowe przed­mio­ty, mimo, iż te któ­re posia­da­my, nadal nada­ją się do użyt­ku. Podob­no daw­no już wymy­ślo­no wiecz­ną żarów­kę, któ­ra nigdy się nie prze­pa­la, ale jej wpro­wa­dze­nie na rynek dopro­wa­dzi­ło by z cza­sem do ban­kruc­twa bran­ży żarów­ko­wej, więc dobra żarów­ka win­na być ener­go­osz­częd­na, ale tyl­ko w mia­rę trwa­ła. Po jakimś cza­sie się prze­pa­la i to dla więk­szo­ści użyt­kow­ni­ków wyda­je się naturalne.

Nawet pęd do prze­dłu­ża­nia w nie­skoń­czo­ność ludz­kie­go życia i tęsk­no­ta za nie­śmier­tel­no­ścią, nie wyda­je się być pomy­słem tra­fio­nym, zwa­żyw­szy na mar­ną jakość egzy­sten­cji i spo­łecz­ne wyklu­cze­nie ludzi starych.

W tym filo­zo­ficz­no-egzy­sten­cjal­nym kon­tek­ście, nasze bile­ty wizy­to­we jawią się, jako zja­wi­sko nie­zwy­kle ulot­ne, ale i tutaj dąży się cza­sa­mi do uzy­ska­nia trwa­ło­ści ponad zwy­cza­jo­wą mia­rę. Papier, nawet naj­wyż­szej jako­ści ma swo­ją ogra­ni­czo­ną żywot­ność, któ­rą tyl­ko w pew­nym zakre­sie prze­dłu­ża­ją prze­róż­ne tech­ni­ki uszla­chet­nia­ją­ce i lami­na­ty. Każ­da papie­ro­wa czy też kar­to­no­wa wizy­tów­ka, po pew­nym cza­sie użyt­ko­wa­nia ule­ga znisz­cze­niu i taki jej urok. Pan­ta rhei…

Jed­nak funk­cja wyro­bu poli­gra­ficz­ne­go o wizy­tów­ko­wym for­ma­cie może być prze­róż­na i nie­któ­re z nich mają zupeł­nie odmien­ne od typo­wych wizy­tó­wek prze­zna­cze­nie, wyma­ga­ją­ce czę­sto znacz­nie więk­szej trwa­ło­ści. Stąd też oprócz tra­dy­cyj­ne­go dru­ku na papie­rze czy też kar­to­nie, ofe­ru­je się druk wyro­bów tego typu, na pod­ło­żach od papie­ru znacz­nie trwalszych.

Do naj­czę­ściej sto­so­wa­nych tutaj tech­no­lo­gii nale­ży sito­druk na prak­tycz­nie dowol­nym pod­ło­żu, a tak­że bez­wod­ny druk off­se­to­wy na bia­łym i prze­źro­czy­stym, lek­ko szro­nio­nym pod­ło­żu PCV o gru­bo­ści do 0,7 mm, utwar­dza­nym w tech­no­lo­gii susze­nia UV. Tą meto­dą dru­ku­je się zbli­żo­ne for­ma­tem i kształ­tem do dowo­du oso­bi­ste­go: kar­ty raba­to­we, kar­ty sta­łe­go klien­ta, kar­ty poda­run­ko­we, kar­ty upo­min­ko­we, kar­ty pre­zen­to­we, kar­ty tele­fo­nicz­ne, kar­ty biblio­tecz­ne itp. Oczy­wi­ście nie ma prze­szkód aby wydru­ko­wać sobie na PCV zwy­czaj­ną wizy­tów­kę, mając jed­no­cze­śnie świa­do­mość, iż cena takiej zachcian­ki jest odpo­wied­nio wyż­sza. Kar­ty (wizy­tów­ki) pla­sti­ko­we pro­du­ko­wa­ne są też w wer­sji magne­tycz­nej, jako „klu­cze” do zam­ków magne­tycz­nych, z holo­gra­ma­mi i chi­pa­mi. Jed­nym sło­wem każ­de­mu według potrzeb, kapry­su i aktu­al­nie panu­ją­cej mody.

Gdy­by jed­nak i tego było mało ist­nie­je moż­li­wość zafun­do­wa­nia sobie wizy­tó­wek z drew­na gra­we­ro­wa­nych lase­rem czy też wizy­tó­wek meta­lo­wych wyko­na­nych meto­dą sub­li­ma­cji. Tutaj mate­ria­łem może być bla­cha alu­mi­nio­wa o gru­bo­ści od dwóch do czte­rech milimetrów.

Z cho­chli­ko­wym pozdrowieniem
Andrzej Gołąb



Praktyczny Poradnik Poligraficzny

Niniej­szy tekst pocho­dzi z przy­go­to­wy­wa­ne­go do dru­ku, dru­gie­go tomu »Prak­tycz­ne­go Porad­ni­ka Poli­gra­ficz­ne­go« poświę­co­ne­go pro­duk­tom poli­gra­ficz­nym. Przy­po­mi­nam, że w kwiet­niu br. uka­zał się nakła­dem wydaw­nic­twa „Helion”, pierw­szy tom tegoż Porad­ni­ka, poświę­co­ny PROCESOM POLIGRAFICZNYM. Książ­ka jest do naby­cia w księ­gar­ni HELION, oraz w więk­szo­ści księ­garń inter­ne­to­wych i sta­cjo­nar­nych. Zachę­cam do zaku­pu i lek­tu­ry.


Powe­red by Face­bo­ok Like

dodaj komentarz

Musisz byc zalogowany aby komentowac.