Świa­tło

Z cyklu: Typo­gra­fia na co dzień (#6)
Ist­nie­je wśród typo­gra­fów prze­ko­na­nie, iż na osta­tecz­ną czy­tel­ność i pięk­no skła­du wpływ mają nie tyle obiek­ty wydru­ko­wa­ne, co prze­strzeń pomię­dzy nimi. Podob­nie jak pust­ka jest pod­sta­wą for­my, świa­tło  pomię­dzy wier­sza­mi, wyra­za­mi i zna­ka­mi jest pod­sta­wą typo­gra­fii. Idąc tym tro­pem, zaj­mie­my się dziś odstę­pa­mi mię­dzy­zna­ko­wy­mi i mię­dzy­wy­ra­zo­wy­mi, któ­re wła­śnie ze świa­tła są zbudowane.


W tym arty­ku­le znaj­dziesz odpo­wie­dzi na pytania:
♦ Co to jest ker­ning i tracking?
♦ Jakie są rodza­je justowania?
♦ Jakie są narzę­dzia zarzą­dza­nia tymi parametrami?
♦ Jakie są rodza­je sze­ro­ko­ści znaków?


Narzę­dzia

W typo­gra­fii kom­pu­te­ro­wej zarzą­dza­nie świa­tłem odby­wa się nie­ja­ko na dwóch pozio­mach: glo­bal­nym, zwią­za­nym z defi­ni­cja­mi sty­lów dla doku­men­tu oraz lokal­nym, reali­zo­wa­nym prze­waż­nie ręcz­nie, na wybra­nych frag­men­tach tek­stu. Zaawan­so­wa­ni pro­jek­tan­ci mają jesz­cze do dys­po­zy­cji moż­li­wość grze­ba­nia w defi­ni­cjach fon­tów, ale tego zagad­nie­nia tutaj poru­szać nie będziemy.

Defi­ni­cje świa­teł w sty­lach uży­wa­ne są przez pro­gram to reali­za­cji pro­ce­su justo­wa­nia tek­stu, a narzę­dzia do ręcz­ne­go usta­wia­nia świa­tła, wyko­rzy­stu­je według kon­kret­nych potrzeb ope­ra­tor, kory­gu­jąc odle­gło­ści w nie­wiel­kich frag­men­tach tek­stu (np. pomię­dzy dwo­ma zna­ka­mi). Zada­nie to reali­zu­je głów­nie za pomo­cą dwóch ope­ra­cji: ker­nin­gutrac­kin­gu.

Ker­ning to regu­lo­wa­nie świa­teł w wybra­nych parach liter, trac­king zaś to zmia­ny odstę­pów w dłuż­szych sekwen­cjach zna­ków, cza­sem w całym tekście.

Koniecz­ność usta­wia­nia war­to­ści świa­teł w sty­lach, na pierw­szy rzut oka wyda­je się pro­ble­mem wydu­ma­nym. Potwier­dza­ją to bada­nia prze­pro­wa­dzo­ne wśród użyt­kow­ni­ków pro­gra­mów DTP. Oka­zu­je się, że ponad 90% z nich w ogó­le nie uży­wa narzę­dzi do defi­nio­wa­nia świa­teł mię­dzy­zna­ko­wych i mię­dzy­wy­ra­zo­wych, pra­cu­jąc lata­mi na usta­wie­niach „fabrycz­nych”.

Powie ktoś, dla­cze­go by nie, sko­ro pro­jekt każ­de­go zna­ku już w sobie zawie­ra zaszy­te odstę­py zwa­ne odsad­ka­mi wła­sny­mi, któ­re sku­tecz­nie zapo­bie­ga­ją nakła­da­niu się zna­ków na sie­bie i czu­wa­ją aby odle­głość od sąsia­da była przyzwoita.

Ponad­to każ­dy font kom­pu­te­ro­wy posia­da (lub przy­naj­mniej winien posia­dać) zde­fi­nio­wa­ne pary ker­nin­go­we czy­li usta­lo­ne korek­ty świa­tła pomię­dzy kon­kret­ny­mi para­mi zna­ków, co defi­ni­tyw­nie win­no zli­kwi­do­wać pro­blem wza­jem­ne­go dep­ta­nia sobie po pię­tach w trak­cie typo­gra­ficz­nych plą­sów. Fon­ty dobrej jako­ści zawie­ra­ją od 500 do 1000 takich par ker­nin­go­wych, choć przy alfa­be­cie skła­da­ją­cym się z 228 zna­ków ilość moż­li­wych kom­bi­na­cji wyno­si nawet 51984.

Dodat­ko­wo nad wszyst­kim, niczym Wiel­ki Brat, czu­wa prze­cież nor­ma poli­gra­ficz­na, któ­ra nie dopusz­cza lokal­nych zmian odle­gło­ści mię­dzy­li­te­ro­wych, doko­na­nych np. w celu wyju­sto­wa­nia wiersza.

Jeśli do tego doda­my nie­pi­sa­ną zasa­dę ker­no­wa­nia, któ­ra mówi że naj­le­piej jest nicze­go w świa­tłach nie doty­kać bo moż­na spra­wę tyl­ko spie­przyć, to powsta­je pyta­nie, czy wybór dzi­siej­sze­go tema­tu felie­to­nu był decy­zją pod­ję­tą w peł­ni cho­chli­ko­wych władz umysłowych.

Don’t wor­ry. Jak się oka­że nie­ba­wem, w tema­cie świa­teł jest jed­nak coś na rze­czy, a cho­chli­ko­wa rów­no­wa­ga psy­cho­fi­zycz­na nie odbie­ga póki co od normy.

Mimo, iż dobre pro­gra­my kom­pu­te­ro­we DTP (np. InDe­sign) zaopa­trzo­ne w pro­fe­sjo­nal­nie zapro­jek­to­wa­ne kro­je pisma, mają po kon­tro­lą więk­szość spraw zwią­za­nych z gospo­dar­ką świa­tła­mi, do zadań ope­ra­to­ra nale­ży zde­fi­nio­wa­nie w opcjach pro­gra­mu, bądź też w sty­lach kon­kret­ne­go doku­men­tu, war­to­ści gra­nicz­nych, poza któ­re pro­gram nie powi­nien wykra­czać. War­to­ści te usta­la­my na pod­sta­wie wie­dzy pocho­dzą­cej z wydaw­nictw nor­ma­tyw­nych i popraw­no­ścio­wych,  uzu­su śro­do­wi­ska zawo­do­we­go oraz (a może przede wszyst­kim) z wła­sne­go doświad­cze­nia. Bowiem…

…w typo­gra­fii zawsze nad­rzęd­ny jest wła­sny ogląd czy­li oko oso­by skła­da­ją­cej tekst. Nic nie zna­czą nor­my, zasa­dy i oby­cza­je. Liczy się jedy­nie to, aby tekst miał moż­li­wie naj­lep­szą czy­tel­ność, wyglą­dał god­nie, odpo­wia­dał naszej wraż­li­wo­ści oraz speł­niał ocze­ki­wa­nia poten­cjal­ne­go czytelnika.

Zada­niem gra­fi­ka jest więc dopro­wa­dzić do tego wszel­ki­mi zna­ny­mi sobie spo­so­ba­mi. Stąd czę­sta koniecz­ność ręcz­nej inge­ren­cji w war­to­ści odstę­pów mię­dzy­zna­ko­wych i międzywyrazowych.

Justo­wa­nie

Typo­gra­fia jest sztu­ką kom­pro­mi­su. Naj­le­piej to widać w trak­cie pro­ce­su justo­wa­nia tek­stu, gdzie nie­ustan­nie nastę­pu­je koniecz­ność szu­ka­nia opty­mal­ne­go roz­wią­za­nia i wypra­co­wy­wa­nia kom­pro­mi­su pomię­dzy prze­róż­ny­mi wymo­ga­mi dobre­go skła­du, zasa­da­mi dzie­le­nia wyra­zów oraz gra­nicz­ny­mi war­to­ścia­mi świa­teł wpi­sa­ny­mi do usta­wień przez ope­ra­to­ra. Na szczę­ście lwią część robo­ty wyko­nu­je za nas pro­gram kom­pu­te­ro­wy. Jed­nak aby jego robo­ta była wyko­na­na wzo­ro­wo, musi być wcze­śniej odpo­wied­nio ska­li­bro­wa­ny przez człowieka.

Przy­wo­łaj­my więc pod­sta­wo­we defi­ni­cje z tego obszaru:

Justo­wa­nie to pro­ces wyrów­ny­wa­nia wier­sza wzglę­dem sze­ro­ko­ści kolumny.

Ist­nie­ją dwa głów­ne spo­so­by justo­wa­nia: „w cho­rą­giew­kę” oraz „w blok”, czy­li na peł­ny for­mat. W isto­cie, skład w cho­rą­giew­kę to spe­cy­ficz­na for­ma skła­du blo­ko­we­go, w któ­rej wier­sze od stro­ny cho­rą­giew­ki są uzu­peł­nia­ne spacjami.

Tek­sty skła­da­ne w cho­rą­giew­kę mogą być rów­na­ne do lewej lub pra­wej kra­wę­dzi, ewen­tu­al­nie cen­tro­wa­ne wzglę­dem osi prze­bie­ga­ją­cej przez śro­dek składu.

W skła­dzie blo­ko­wym, tekst rów­no­mier­nie wypeł­nia prze­strzeń od lewej do pra­wej kra­wę­dzi wiersza.

W skła­dzie cho­rą­giew­ko­wym, ani ope­ra­tor ani pro­gram kom­pu­te­ro­wy nie mają więk­szej potrze­by inge­ren­cji w glo­bal­nie usta­wio­ne świa­tła. Pro­gram ukła­da wier­sze kie­ru­jąc się stan­dar­do­wy­mi war­to­ścia­mi. Przy włą­czo­nej opcji dzie­le­nia wyra­zów, dodat­ko­wo uru­cha­mia ten algo­rytm i wybie­ra naj­lep­sze roz­wią­za­nie, kie­ru­jąc się zada­ny­mi przez ope­ra­to­ra war­to­ścia­mi stref podziału.

Praw­dzi­wa zaba­wa zaczy­na się dopie­ro przy skła­dzie blo­ko­wym, któ­ry nota bene winien mieć zawsze włą­czo­ną opcję dzie­le­nia wyra­zów w języ­ku, w któ­rym tekst jest napi­sa­ny. Jest to przy­kra koniecz­ność, gdyż dzie­le­nie wyra­zów utrud­nia i spo­wal­nia pro­ces czy­ta­nia, ale jego wyłą­cze­nie skut­ku­je roz­bi­ciem wier­sza na fatal­ne w odbio­rze luki pomię­dzy wyra­za­mi lub wręcz powo­du­je bru­tal­ne roz­świe­tle­nie liter.

Coraz rza­dziej na szczę­ście docho­dzi do tego typu typo­gra­ficz­nych zbrod­ni, kie­dy do dru­ku prze­ka­zy­wa­ny jest plik pro­duk­cyj­ny z książ­ką zło­żo­ną blo­ko­wo bez opcji dzie­le­nia wyrazów.

Nigdy, prze­nig­dy nie dopusz­czaj­cie do takiej sytu­acji. Jeśli w ogó­le moż­na tu mówić o sen­sow­nym kom­pro­mi­sie, to lepiej już zasto­so­wać skład w cho­rą­giew­kę (szcze­gól­nie jeśli skła­da­my pismem bez­sze­ry­fo­wym) lub włą­czyć dzie­le­nie w innym języ­ku, a następ­nie ręcz­nie popra­wić powsta­łe babole.

Usta­wie­nia globalne

Pro­gram kom­pu­te­ro­wy reali­zu­jąc pro­ces justo­wa­nia ana­li­zu­je w zależ­no­ści od moż­li­wo­ści i usta­wie­nia, bądź poje­dyn­czy wiersz, bądź cały aka­pit. Zde­cy­do­wa­nie pole­cam (o ile pro­gram go posia­da) tryb ana­li­zy aka­pi­to­wej ( Ado­be Para­graph Com­po­serID ). Przy dzi­siej­szych wydaj­no­ściach pro­ce­so­rów, uży­wa­nie ana­li­zy wier­szo­wej (Ado­be Sin­gle-line Com­po­serID ) w celu przy­spie­sze­nia pra­cy pro­gra­mu, nie ma naj­mniej­sze­go sensu.

Do odpo­wied­nie­go uło­że­nia zna­ków na całej sze­ro­ko­ści wier­sza pro­gram wyko­rzy­stu­je oprócz algo­ryt­mu dzie­le­nia wyra­zów i war­to­ści zapi­sa­nych w fon­tach nastę­pu­ją­ce parametry:

  • war­to­ści usta­wień ker­nin­gu i trackingu
  • dopusz­czal­ne zmniej­sze­nie lub zwięk­sze­nie świa­teł międzywyrazowych
  • dopusz­czal­ne zmniej­sze­nie lub zwięk­sze­nie świa­teł międzyliterowych
  • dopusz­czal­ne zmniej­sze­nie lub zwięk­sze­nie sze­ro­ko­ści znaków 

Ker­ning

Mamy tu do wybo­ru ker­ning metrycz­ny lub ker­ning optycz­ny. Ker­ning metrycz­ny uży­wa par ker­nin­gu, obec­nych w więk­szo­ści czcio­nek. Pary ker­nin­go­we zawie­ra­ją infor­ma­cje o odstę­pach mię­dzy poszcze­gól­ny­mi para­mi zna­ków. Nie­któ­re z nich to: LA, P., To, Tr, Ta, Tu, Te, Ty, Wa, WA, We, Wo, Ya i Yo. Pro­gram InDe­sign domyśl­nie uży­wa ker­nin­gu metrycz­ne­go, zatem pod­czas impor­to­wa­nia lub wpi­sy­wa­nia tek­stu te kon­kret­ne pary są pod­da­wa­ne auto­ma­tycz­ne­mu kerningowi.

Ker­ning optycz­ny pole­ga na dosto­so­wy­wa­niu odstę­pów mię­dzy sąsied­ni­mi zna­ka­mi na pod­sta­wie ich kształ­tów i jest zop­ty­ma­li­zo­wa­ny pod kątem uży­wa­nia w przy­pad­ku gli­fów romań­skich. Nie­któ­re czcion­ki zawie­ra­ją wyczer­pu­ją­ce spe­cy­fi­ka­cje par ker­nin­gu. Jeże­li jed­nak czcion­ka zawie­ra tyl­ko mini­mal­ne wbu­do­wa­ne funk­cje ker­nin­gu, albo nie zawie­ra ich w ogó­le, albo też jeże­li sto­su­je się dwa róż­ne kro­je lub roz­mia­ry czcion­ki w sło­wach w jed­nym wier­szu, przy­dat­ne może być zasto­so­wa­nie opcji ker­nin­gu optycz­ne­go w tek­ście łaciń­skim w doku­men­cie.” [1]

Trac­king

Usta­wio­ne tu war­to­ści oddzia­ły­wu­ją na cały tekst zło­żo­ny danym sty­lem, więc nale­ży zmie­niać je bar­dzo ostroż­nie, bądź wca­le. Poda­ne jed­nost­ki odpo­wia­da­ją tysięcz­nej czę­ści fire­ta. „Nale­ży pamię­tać, iż trac­kin­giem obję­te są nie tyl­ko odle­gło­ści mię­dzy lite­ra­mi, ale tak­że odle­gło­ści mię­dzy zna­ka­mi nie­dru­ko­wal­ny­mi, czy­li np. spa­cja­mi. Prze­su­wa­nie zna­ków trac­kin­giem wpły­wa tak­że na zacho­wa­nie się tabu­la­to­rów (powo­du­jąc w odpo­wied­nim momen­cie prze­sko­ki). Sto­so­wa­nie trac­kin­gu nie wpły­wa na sze­ro­kość samych zna­ków. W mia­rę wzro­stu stop­nia pisma war­to­ści trac­kin­gu powin­ny się zmniej­szać tak, aby tekst był nadal tak samo natu­ral­nie wyglą­da­ją­cy i łatwy w czy­ta­niu. ” [2]

Okno w pro­gra­mie In Design do usta­wia­nia war­to­ści ker­nin­gu i trac­kin­gu w sty­lu akapitowym


Odle­gło­ści mię­dzy­zna­ko­we i międzywyrazowe

Fabrycz­ne” war­to­ści świa­teł mię­dzy­wy­ra­zo­wych i mię­dzy­zna­ko­wych są zbyt restryk­cyj­ne i w codzien­nym użyt­ko­wa­niu war­to je zmo­dy­fi­ko­wać. Trud­no jest podać jakieś sta­łe war­to­ści, któ­re będzie moż­na zasto­so­wać do wszyst­kich sytu­acji. Gdy­by tako­we ist­nia­ły nie wpro­wa­dzo­no by moż­li­wo­ści ela­stycz­ne­go nimi zarzą­dza­nia. Dro­gą prób i doświad­czeń na żywym cie­le klien­ta war­to stwo­rzyć sobie na przy­kład trzy róż­ne sty­le aka­pi­to­we dla trzech róż­nych sytu­acji: skład typo­wy, skład wąski i skład sze­ro­ki i wyko­rzy­sty­wać je odpo­wied­nio do potrzeb. Pozo­sta­wia­jąc nie­zmie­nio­ne war­to­ści świa­teł mię­dzy­zna­ko­wych -5%|0%|+5%, świa­tła mię­dzy­wy­ra­zo­we mia­ły by np. takie wartości:

  • Skład typo­wy: 90%|100%|110%
  • Skład wąski: 70%|80%|105%
  • Skład sze­ro­ki: 100%|120%|140%

Dokład­ną kali­bra­cję war­to­ści w poszcze­gól­nych sty­lach zwe­ry­fi­ku­je Wam życie, ale sama zasa­da stwo­rze­nia trzech sty­lów może być bar­dzo pomoc­na i pro­sta w zasto­so­wa­niu. Na począt­ku skła­da­cie wszyst­ko sty­lem typo­wym, a następ­nie aka­pi­ty w któ­rych chce­cie np. zgu­bić jakąś wdo­wę, szew­ca lub bękar­ta obkła­da­cie sty­lem cia­śniej­szym lub luź­niej­szym (o pod­sta­wo­wych błę­dach skła­du, takich jak wdo­wa, szewc czy też bękart opo­wie­my w osob­nym felietonie).

Sze­ro­kość znaków

Oprócz korek­ty świa­teł ist­nie­je jesz­cze jeden spo­sób radze­nia sobie z pro­ble­ma­mi justo­wa­nia od ban­dy do ban­dy. Oka­zu­je się, że zmie­nia­jąc sze­ro­kość zna­ków zale­d­wie o 2% , doko­na­my zmia­ny w kształ­cie gli­fa nie­zau­wa­żal­nej dla ludz­kie­go oka, a istot­nej dla wyglą­du całe­go aka­pi­tu. Poli­czo­no, iż przy wier­szu zawie­ra­ją­cym 70 zna­ków, taka dwu­pro­cen­to­wa korek­ta, może zmie­nić sze­ro­kość wier­sza o 3/4 fireta.

W pro­gra­mie InDe­sign w opcjach sty­lu aka­pi­to­we­go, ist­nie­je moż­li­wość usta­wie­nia tej war­to­ści („Glyph Sca­ling”) i pro­po­nu­ję bez­zwłocz­nie z niej sko­rzy­stać. Fabrycz­nie war­to­ści wyno­szą­ce 100%|100%|100%, zmie­nia­my na 98%|100%|102%.

Okno w pro­gra­mie In Design do usta­wia­nia war­to­ści świa­teł mię­dzy­li­te­ro­wych (let­ter spa­cing), mię­dzy­wy­ra­zo­wych (word spa­cing) oraz korek­cji sze­ro­ko­ści zna­ków w sty­lu aka­pi­to­wym (glyph scaling)

Uczmy się od mistrzów

Pro­gram kom­pu­te­ro­wy nie wyła­pie wszyst­kich nie­do­sko­na­ło­ści skła­du i w wie­lu wypad­kach koniecz­na jest ręcz­na inge­ren­cja ope­ra­to­ra. Jak wyżej wspo­mnia­łem, w typo­gra­fii nie wszyst­ko albo nawet bar­dzo nie­wie­le jest obję­te jakąś sztyw­ną nor­mą i dużo zale­ży od oso­bi­ste­go wyczu­cia pięk­na. Takie­go wyczu­cia nabie­ra się przez lata prak­ty­ki, choć jak w każ­dym zawo­dzie tak­że i tu, pew­ne wro­dzo­ne cechy są mile widzia­ne. Syner­gia warsz­ta­tu z talen­tem to wyma­rzo­ny ideał.

Tak czy siak uczmy się od mistrzów. Dla mnie jed­nym z naj­więk­szych jest Robert Brin­ghurst. Koń­cząc ten felie­ton przy­to­czę kil­ka jego bez­cen­nych rad doty­czą­cych oma­wia­ne­go przez nas dzi­siaj tema­tu. Pocho­dzą one z jego Ele­men­ta­rza sty­lu w typo­gra­fii [3] , któ­ry winien bez­dy­sku­syj­nie znaj­do­wać się na biur­ku każ­dej oso­by zaj­mu­ją­cej się ukła­da­niem lite­rek.  Oddaj­my więc głos Mistrzowi:


Dobie­raj odstę­py mię­dzy­wy­ra­zo­we odpo­wied­nio do stop­nia i natu­ral­ne­go świa­tła pisma


Dobie­raj wygod­ną sze­ro­kość łamu

Sto­suj skład cho­rą­giew­ko­wy, jeże­li odpo­wia­da on tek­sto­wi i ukła­do­wi stronicy


Mię­dzy zda­nia­mi sto­suj poje­dyn­czy odstęp międzywyrazowy


W cią­gach ini­cja­łów wsta­wiaj małe odstę­py lub nie wsta­wiaj ich wcale


Roz­świe­tlaj wszyst­kie cią­gi wer­sa­li­ków, kapi­ta­li­ków i dłu­gie cią­gi cyfr


Nie roz­świe­tlaj minu­sku­ły bez powodu


Ker­nuj kon­se­kwent­nie i z umia­rem albo wcale


Nie zmie­niaj sze­ro­ko­ści ani kształ­tu liter bez powodu


Nie prze­sa­dzaj z odstępami

_

Wasz typo­gra­phic hobgoblin
Andrzej Gołąb
www.cuddruk.pl

Przy­pi­sy:
[1] https://helpx.adobe.com/pl/indesign/using/kerning-tracking.html – stan z dn. 28-04-2019
[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/Tracking – stan z dn. 29-04-2019
[3] Robert Brin­ghurst, Ele­men­tarz sty­lu w typo­gra­fii, Kra­ków: d2d, 2018.

Powe­red by Face­bo­ok Like

Tagi: , , , , , , , ,

dodaj komentarz

Musisz byc zalogowany aby komentowac.