Pla­ka­ty

Wie­lu gra­fi­kom spra­wia pro­blem zało­że­nie opty­mal­ne­go wymia­ru dla pro­jek­to­wa­nych publi­ka­cji. Tak więc, kolej­ny odci­nek cho­chli­ko­we­go know-how poświę­ca­my omó­wie­niu tego zagad­nie­nia na przy­kła­dzie pro­ste­go tech­nicz­nie pro­duk­tu, jakim są pla­ka­ty rekla­mo­we. Druko­wa­ne są zazwy­czaj jed­no­stron­nie, rza­dziej dwu­stron­nie.  Czę­sto bywa­ją uszla­chet­nia­ne, poprzez pokry­cie folią mato­wą lub błyszczącą. 

Peł­no­for­ma­to­we panienki

Miesz­kam w tak zwa­nym sta­rym budow­nic­twie i Bogu dzię­ku­ję, że moja ulicz­ka, mimo iż znaj­du­je się w cen­trum mia­sta, nie przed­sta­wia więk­szej war­to­ści dla poten­cjal­nych rekla­mo­daw­ców. Nie wyobra­żam sobie bowiem sytu­acji, gdy­by któ­re­goś dnia na ele­wa­cji, tej zgo­ła stu­let­niej kamie­ni­cy, zawi­sła goła panien­ka o wymia­rach pira­mi­dy Che­op­sa, rekla­mu­ją­ca naj­now­szej gene­ra­cji krem do stóp. Oso­bi­ście nie mam nic prze­ciw­ko gołym panien­kom i kre­mom do stóp, ale czuł­bym się nie­co przy­tło­czo­ny, mając całą dobę przed oczy­ma, biust wiel­ko­ści Zeppelina.

W dobie bil­l­bo­ar­dów i reklam wiel­ko­for­ma­to­wych rola pla­ka­tów wyda­je się maleć, a sam for­mat pla­ka­tu dru­ko­wa­ne­go meto­da­mi tra­dy­cyj­ny­mi wyda­je się już zbyt mizer­ny, aby sku­tecz­nie przy­cią­gnąć i zado­wo­lić zakrę­co­nych, jak sło­iki z chrza­nem prze­chod­niów. Tym więk­szą uwa­gę nale­ży zwró­cić na efek­tyw­nie wyko­rzy­sta­nie powierzch­ni arku­sza papieru.

Jaki więc mak­sy­mal­ny wymiar może mieć nasz pla­kat dru­ko­wa­ny w peł­no­for­ma­to­wej dru­kar­ni offsetowej?

Odpo­wiedź na to pyta­nie może być w czę­ści uza­leż­nio­na od moż­li­wo­ści tech­nicz­nych kon­kret­nej dru­kar­ni i osta­tecz­nie war­to spra­wę skon­sul­to­wać bez­po­śred­nio w miej­scu gdzie się dru­ku­je. Ja omó­wię rzecz na przy­kła­dzie posia­da­nej przez naszą dru­kar­nię CUDDRUK peł­no­for­ma­to­wej maszy­ny Roland 700.

For­mat papieru

Maszy­na, maszy­ną ale naj­waż­niej­szy jest for­mat papie­ru, na któ­rym druk może być wyko­na­ny. Hur­tow­nie papie­ru ofe­ru­ją głów­nie for­ma­ty zestan­da­ry­zo­wa­ne, ale w razie potrze­by dru­kar­nia ma moż­li­wość zamó­wie­nia bez­po­śred­nio u pro­du­cen­ta, papie­ru o wymia­rach nie­ty­po­wych, dosto­so­wa­nych do nie­kon­wen­cjo­nal­nych pro­jek­tów. Nie­ste­ty roz­mo­wy na ten temat zaczy­na­ją się prze­waż­nie od trzech ton. Nie­wie­le jest dziś w Pol­sce imprez, któ­rych opla­ka­to­wa­nie wyma­ga­ło by takiej ilo­ści papie­ru. Na szczę­ście jednak

w codzien­nej pra­cy, zarów­no gra­fi­ka jak i poli­gra­fa, prak­tycz­nie uży­wa się jedy­nie czte­rech pod­sta­wo­wych i dwóch dodat­ko­wych for­ma­tów papie­ru.

Ich sto­so­wa­nie zapew­nia naj­bar­dziej opty­mal­ną kal­ku­la­cję kosz­tów mate­ria­ło­wych. Kie­dy więc otrzy­masz zle­ce­nie na pro­jekt pla­ka­tu, dowiedz się naj­pierw, na któ­ry z tych for­ma­tów zosta­ła prze­pro­wa­dzo­na kal­ku­la­cja.

Poni­żej krót­ka ścią­ga. War­to ją sobie wydru­ko­wać i przy­twier­dzić do obrze­ży moni­to­ra lub do kor­ko­we­go nie­zbęd­ni­ka. Pocze­kaj­my jed­nak do koń­ca tego tek­stu, gdyż w mia­rę zagłę­bia­nia się w tę ulot­ną mate­rię, zawar­tość ścią­gi będzie się nam zmieniać.

Do dal­szych roz­wa­żań wybie­ra­my naj­czę­ściej sto­so­wa­ny dla pla­ka­tów for­mat B1 a oma­wia­ne na jego przy­kła­dzie zagad­nie­nia mają zasto­so­wa­nie do pozo­sta­łych formatów.

For­mat papie­ru B1 to naj­więk­szy z for­ma­tów typo­wych. W tym for­ma­cie dostęp­ne są prak­tycz­nie wszyst­kie typy i gra­ma­tu­ry papie­rów dru­ko­wych. Moż­na je zaku­pić od ręki zarów­no w ilo­ściach pale­to­wych (ok. 9000 arku­szy na pale­cie), jak i ryzo­wa­nych (500 arku­szy w ryzie). Zazwy­czaj nie ma też pro­ble­mu z dobo­rem kie­run­ku prze­bie­gu włók­na papie­ru i wystę­pu­je on zarów­no z włók­nem po dłu­gim boku (LG = 700×1000) lub po krót­kim boku (SG – 1000×700). O zna­cze­niu tej wła­ści­wo­ści papie­ru możesz poczy­tać w cho­chli­ko­wym felietonie:
https://chochlikdrukarski.com.pl/2011/19-wlokno-papieru/ .

Wszyst­ko to powo­du­je, że

papier w for­ma­cie B1 jest naj­bar­dziej efek­tyw­nym i opła­cal­nym medium do dru­ku off­se­to­we­go, na maszy­nach peł­no­for­ma­to­wych.

W razie potrze­by moż­na go prze­ciąć na pół i zasto­so­wać w maszy­nie pół­for­ma­to­wej. W odwrot­ną stro­nę nie­ste­ty to nie zadziała.

Ska­la

Wie­lo­krot­nie pisa­łem już w swo­ich felie­to­nach, iż

powierzch­ni arku­sza papie­ru nie da się w cało­ści pokryć samą publi­ka­cją, stąd na papie­rze o for­ma­cie B1 czy­li 700×1000 mm nie wydru­ku­je­my pla­ka­tu, któ­ry „na goto­wo” miał­by wymiar 700×1000 mm.

Po pierw­sze, na każ­dym arku­szu papie­ru wzdłuż jego dłuż­sze­go boku musi być umiesz­czo­na ska­la kolo­ry­stycz­na. Jest to pasek pomia­ro­wy słu­żą­cy dru­ka­rzo­wi do pra­wi­dło­we­go usta­wie­nia maszy­ny w sto­sun­ku do przy­ję­tej nor­my, któ­rą w naszej dru­kar­ni jest nor­ma Eur­sca­le Fogra 29.

W pro­ce­sie tzw. „przy­rzą­du” po wstęp­nym usta­wie­niu maszy­ny, dru­karz za pomo­cą spek­tro­fo­to­me­tru, mie­rzy war­to­ści poszcze­gól­nych kostek w wydru­ko­wa­nej ska­li. Sys­tem pomia­ro­wy poka­zu­je mu powsta­łe odchył­ki od nor­my i pozwa­la na doko­na­nie odpo­wied­nich korekt. Tak­że w trak­cie dru­ko­wa­nia, co pewien czas dru­karz kon­tro­lu­je loso­wo wybie­ra­ne arku­sze, mie­rząc war­to­ści skali.

Pasek umiesz­cza się wzdłuż dłuż­sze­go boku arku­sza a jego wyso­kość dla maszy­ny Roland 700 wyno­si 10 mm. Tym samym efek­tyw­ny wymiar arku­sza zmniej­sza się nam o te 10 mm i zamiast 1000 x 700 mm, mamy już tyl­ko 1000 x 690 mm

 

Łap­ki

To jed­nak dopie­ro począ­tek postrzy­żyn. Maszy­na dru­kar­ska Roland 700 ma ponad 20m dłu­go­ści, licząc od podaj­ni­ka arku­szy papie­ru do miej­sca gdzie wyska­ku­je wydru­ko­wa­ny arkusz. Dro­gę tę arkusz papie­ru poko­nu­je z pręd­ko­ścią ok 0,3 sekun­dy, prze­cho­dząc w tym cza­sie przez pięć agre­ga­tów far­bo­wych i wie­żę lakie­ru­ją­cą. W tym nie­wy­obra­żal­nym tem­pie papier jest prze­su­wa­ny wzdłuż toru dru­ku za pomo­cą tzw. łapek, któ­re chwy­ta­ją arkusz wzdłuż dłu­gie­go boku i prze­su­wa­ją dalej. Miej­sce w któ­rym łap­ki chwy­ta­ją papier nie jest zadru­ko­wy­wa­ne. Stąd też:

wzdłuż dłu­gie­go boku arku­sza, po prze­ciw­nej stro­nie niż ska­la, nale­ży mon­tu­jąc pra­ce do dru­ku odli­czyć 12 mm na łap­ki. Przy pra­cach spa­do­wych, nie posia­da­ją­cych wewnętrz­ne­go bia­łe­go mar­gi­ne­su jest to prze­strzeń „stra­co­na”, któ­ra zosta­nie odcię­ta od arku­sza po jego wydrukowaniu.

Nawia­sem mówiąc, te nie­dru­ko­wal­ne 12 mm jest wyko­rzy­sty­wa­ne przez mon­taż elek­tro­nicz­ny do nano­sze­nia na matry­cę dru­kar­ską opi­sów iden­ty­fi­ku­ją­cych pra­ce oraz pasków kali­bra­cyj­nych do kon­tro­li pro­ce­su naświe­tla­nia. Mimo, iż te ele­men­ty wystę­pu­ją na matry­cy, na papier nie zosta­ną przeniesione.

Jeże­li publi­ka­cja ma bia­łe tło lub sze­ro­kie bia­łe mar­gi­ne­sy, moż­na ją przy mon­ta­żu „wpu­ścić w łap­ki” i wyko­rzy­stać tę powierzch­nię. Warun­kiem jed­nak jest, aby w miej­scu łapek nie było zadru­ku. W wypad­ku więk­szo­ści pla­ka­tów nie ma to prze­waż­nie zasto­so­wa­nia. Kory­gu­je­my więc ponow­nie nasz efek­tyw­ny wymiar arku­sza papie­ru i po odję­ciu z jego krót­sze­go boku 12 mm, któ­re zja­dły nam łap­ki, z 1000 x 690 mm zosta­je nam 1000 x 678 mm

 

 

Pase­ry

Kolor wyni­ko­wy w dru­ku off­se­to­wym uzy­sku­je się przez nakła­da­nie się na ten sam arkusz papie­ru kil­ku farb skła­do­wych. Od pre­cy­zji tego nało­że­nia zale­ży efekt final­ny. Aby dru­karz mógł pra­wi­dło­wo kon­tro­lo­wać ten pro­ces, na każ­dym arku­szu dru­kar­skim umiesz­cza się pase­ry w kolo­rze regi­stro­wym, czy­li skła­da­ją­cym się z wszyst­kich barw wystę­pu­ją­cych w pra­cy (100% nasy­ce­nia w każ­dej barwie).

Za pomo­cą lup­ki dru­kar­skiej, dru­karz spraw­dza czy pase­ry w poszcze­gól­nych bar­wach nacho­dzą ide­al­nie na sie­bie, czy też obraz jest poru­szo­ny. Jeśli dru­karz nie doko­na­na odpo­wied­niej korek­ty tego poru­sze­nia, z pew­no­ścią poru­szo­ny będzie Klient odbie­ra­jąc nakład i wte­dy meto­dą tsu­na­mi ta poru­sze­nio­wa fala może się­gnąć port­fe­la dru­ka­rza przy wypłacie.

Na zdję­ciu poni­żej, nasz dru­karz Grze­siu, w trak­cie kon­tro­l­ne­go pomia­ru arkusza. 

Pase­ry umiesz­cza się po dwa wzdłuż krót­szych boków arku­sza. Na tę regi­stro­wą oko­licz­ność, efek­tyw­na sze­ro­kość arku­sza zmniej­sza się nam po 5 mm z każ­dej stro­ny. W efek­cie z wcze­śniej wyli­czo­nych 1000 x 678 mm pozo­sta­je 990 x 678 mm

Tak więc na arku­szu papie­ru o wymia­rze 1000 x 700 może­my umie­ścić pra­cę o wymia­rach brut­to (ze spa­da­mi) 990 x 678 mm.

Zwa­żyw­szy, że mini­mal­na wiel­kość spa­dów win­na wyno­sić co naj­mniej 2 mm z każ­de­go boku, odej­mu­je­my z sze­ro­ko­ści i wyso­ko­ści po 4 mm i wresz­cie otrzy­mu­je­my wymiar net­to nasze­go pla­ka­tu, jaki po odbio­rze z dru­kar­ni zawie­si­my sobie nad łóż­kiem: 986 x 674 mm

 

Teraz może­my wresz­cie zmo­dy­fi­ko­wać naszą ścią­gę z formatami:

Nega­tyw­ne skut­ki ska­lo­wa­nia panienek

No i jak? Kto z czy­ta­ją­cych ten tekst gra­fi­ków przy­go­to­wu­je do dru­ku pla­ka­ty o takich wymia­rach, jakie poda­łem w tabel­ce? Nie widzę lasu rąk w górze…

Z moje­go doświad­cze­nia w pra­cy na sta­no­wi­sku kon­tro­lin­gu pli­ków pro­duk­cyj­nych wyni­ka, że więk­szość z Was posy­ła pli­ki o wymia­rze trim­bo­xa (wymiar net­to) 700×1000 mm. Począt­ko­wo zgła­sza­łem w takich sytu­acjach nie­zgod­ność i cze­ka­łem na popra­wę pli­ków lub zgo­dę Klien­ta na prze­ska­lo­wa­nie. Ponie­waż zazwy­czaj otrzy­my­wa­łem odpo­wiedź „pro­szę ska­lo­wać”, od pew­ne­go cza­su ska­lu­ję pli­ki auto­ma­tycz­nie. Ma to jed­nak pew­ne nega­tyw­ne kon­se­kwen­cje, o któ­rych war­to  wspomnieć.

Aby ska­lo­wa­nie nie znie­kształ­ci­ło obra­zu musi być wyko­na­ne pro­por­cjo­nal­nie. Mając na wej­ściu plik o trim­bo­xie 700 x 1000 mm ska­lu­ję go, poda­jąc jako bazo­wy, mak­sy­mal­ny wymiar net­to krót­sze­go boku, czy­li zgod­nie z powyż­szą tabe­lą 674 mm. Pro­gram auto­ma­tycz­nie dosto­so­wu­je wymiar dłuż­sze­go boku i zmniej­sza go do 963 mm.

Kie­dy na pla­ka­cie wystę­pu­je wspo­mnia­na już panien­ka rekla­mu­ją­ca krem do stóp, ska­lo­wa­nie zje nam 23 mm jej powab­nej posta­ci. Niby nic, a jed­nak szko­da dziewczyny…

Ctr-C, Ctr-V, czy­li podziel się wiedzą

Na koniec zachę­cam jak zwy­kle, aby wie­dzę z dzi­siej­sze­go spo­tka­nia zacho­chli­ko­wać w swo­im desi­gner­skim kaje­cie i dzie­lić się nią na lewo i pra­wo. W cho­chli­ko­wym świe­cie obo­wią­zu­je bowiem regu­ła, że hoj­ność w dawa­niu owo­cu­je jesz­cze obfit­szym otrzymywaniem.

 

 

  1. Zanim przy­stą­pisz do pro­jek­to­wa­nia pla­ka­tu, upew­nij się, jaki for­mat papie­ru (w mm) został skal­ku­lo­wa­ny dla tego zlecenia.
  2. Spo­śród stan­dar­do­wych for­ma­tów papie­ru, naj­czę­ściej uży­wa się kilku:
  3. Aby obli­czyć efek­tyw­ny obszar zadru­ku na wybra­nym for­ma­cie papie­ru, odej­mij 10 mm z wymia­ru  jego dłuż­sze­go boku  i 22 mm z wymia­ru jego krót­sze­go boku.
  4. Wynik, któ­ry otrzy­masz to wymia­ry brut­to (razem ze spa­da­mi) Two­je­go plakatu.

Z cho­chli­ko­wym pozdrowieniem
Andrzej Gołąb
www.cuddruk.pl



Powe­red by Face­bo­ok Like

Tagi: ,

dodaj komentarz

Musisz byc zalogowany aby komentowac.