Mora

Pew­nej pani przy­śni­ły się zło­te gwiazd­ki na gra­na­to­wym tle. Po prze­bu­dze­niu posta­no­wi­ła wziąć spra­wy w swo­je ręce i czem prę­dzej sen prze­mie­nić rze­czy­wi­stość. Ponie­waż gna­na wia­trem dzie­jów i twór­czym przy­mu­sem, para­ła się oka­zjo­nal­nie gra­fi­ką kom­pu­te­ro­wą, zaraz po prze­bu­dze­niu odpa­li­ła Pho­to­sho­pa i noc­ną marę zmaterializowała.

Boży palic spra­wił, że koń­co­wy efekt tych gwiezd­nych snów, w posta­ci pli­ku pro­duk­cyj­ne­go tra­fił parę dni temu na sta­no­wi­sko kon­tro­lin­gu, któ­re mam zaszczyt obsłu­gi­wać. Po otwar­ciu pdf-a, moim oczom uka­za­ła się cza­row­na kart­ka świą­tecz­na, na któ­rej żół­te gwiazd­ki fiku­śnie wto­pio­ne w nie­bie­skie tło, mie­sza­ły się i prze­ni­ka­ły nawzajem.

Dla uprosz­cze­nia sobie życia, nasza gwiezd­na marzy­ciel­ka zamar­ko­wa­ła zło­to gwiazd kolo­rem yel­low, a gra­nat wigi­lij­ne­go nie­ba cyanem. Do prze­sył­ki dołą­czy­ła krót­ki liścik: „Sza­now­ny Panie Dru­ka­rzu!. Zwra­cam się z gorą­cą proś­bą, o pod­ło­że­nie w miej­sce cmy­ków, odpo­wied­nich farb pan­to­no­wych: zło­ta i granatu”.

Kie­dy użyć pantonów?

Jest kil­ka powo­dów, dla któ­rych war­to w przy­go­to­wy­wa­nej do dru­ku publi­ka­cji użyć kolo­rów pantonowych. 

  1. Po pan­to­ny się­ga­my, gdy nasze potrze­by kolo­ry­stycz­ne wykra­cza­ją poza moż­li­wo­ści CMYK-a.
  2. W pra­cy zasto­so­wa­ne są kolo­ro­we ele­men­ty (np. drob­ne tek­sty) o mister­nej kon­struk­cji i dru­ko­wa­nie ich czte­re­ma kolo­ra­mi może gro­zić utra­tą ostro­ści rysunku.
  3. Cza­sem zaś, po pro­stu taniej i szyb­ciej jest użyć kon­kret­nej far­by „z pusz­ki” i zała­twić pro­blem za jed­nym przejazdem.

Mar­ko­wa­nie CMYK-iem

Tak czy siak, gra­fik przy­go­to­wu­jąc pra­cę do dru­ku kolo­ra­mi pan­to­no­wy­mi winien tako­we w pra­cy zasto­so­wać. W prak­ty­ce jed­nak czę­sto je mar­ku­je, uży­wa­jąc w tym celu „wol­nych” kolo­rów CMYK. Na przy­kład zamiast pan­to­nu red 032 uży­wa magen­ty, a cyanu w miej­sce pan­to­nu reflex blue. Potem sma­ru­je miły liścik do dru­ka­rza, z proś­bą o pod­mia­nę zaśle­pek na wła­ści­we farby.

Nota bene wyko­rzy­sta­nie tutaj kolo­ru black jest nie­bez­piecz­ne, gdyż ma on domyśl­nie włą­czo­ny nadruk i jeśli gra­fik tego nie zmie­ni, a kon­tro­ling dru­kar­ni nie wyczai, mar­ko­wa­ny blac­kiem pan­ton zmie­sza się z innym kolo­rem wystę­pu­ją­cym „pod nim”. Zazwy­czaj nie jest to efekt zamie­rzo­ny, gdyż kolo­ry pan­to­no­we czysz­czą tła pod sobą.

Sen mara…

Są jed­nak sytu­acje, kie­dy gra­fik świa­do­mie mie­sza pan­to­ny ze sobą. Tak wła­śnie było w oma­wia­nym przez nas gwiezd­nym przy­pad­ku. Gwiazd­ki i nie­bo mia­ły się nawza­jem prze­ni­kać niczym sen z jawą, o czwar­tej nad ranem.

Zgod­nie z proś­bą klient­ki, naświe­tli­li­śmy więc dwie bla­chy: cyan i yel­low , a w dru­ku pod­ło­ży­li­śmy gdzie trze­ba odpo­wied­nie far­by pantonowe. 

Spra­wa pozor­nie pro­sta oka­za­ła się jed­nak pro­ble­mem, kie­dy po pierw­szych roz­jaz­dach, w miej­scu prze­ni­ka­nia się kolo­rów, oczom dru­ka­rza uka­za­ło się optycz­ne zja­wi­sko inter­fe­ren­cyj­ne zwa­ne bar­dzo brzyd­ką morą.

Jak wie­my mora jest to: 

nie­po­żą­da­ny wynik nakła­da­nia się na sie­bie co naj­mniej dwu sia­tek rastro­wych. Wzo­ry mory są ele­men­tem zakłó­ca­ją­cym i obni­ża­ją­cym jakość repro­duk­cji. Jedy­nym do przy­ję­cia wzo­rem są roze­ty, któ­re są tole­ro­wa­ne przez oko i nie naru­sza­ją cał­ko­wi­te­go wyglą­du repro­duk­cji*.

Aby uzy­skać tę roze­tkę i tym samym zmi­ni­ma­li­zo­wać nega­tyw­ne skut­ki nakła­da­nia się rastrów na sie­bie, ich kąty dla poszcze­gól­nych kolo­rów CMYK win­ny róż­nić się od sie­bie. Ktoś mądry zba­dał, że naj­mniej­sza mora powsta­je wte­dy, kie­dy jeden raster jest obró­co­ny wzglę­dem dru­gie­go o 30 stop­ni. Stan­dar­do­wo więc w naświe­tlar­ce kąty rastra dla kolo­rów CMYK usta­wio­ne są nastę­pu­ją­co: cyan 15º, black 45º, magen­ta 75º. Jedy­nie yel­low, jako kolor naj­słab­szy ma 0º (90º). Przy dru­ku kolo­ra­mi CMYK jest to układ optymalny.

Skąd więc ta mora?

Ponoć wszyst­ko jest zapi­sa­ne w gwiaz­dach, więc odpo­wie­dzi na to pyta­nie poszu­ka­li­śmy, ana­li­zu­jąc kolor, jakim gwiaz­dy zosta­ły zamar­ko­wa­ne w pecho­wej kart­ce świą­tecz­nej. Na cyano­wym nie­bie, zra­stro­wa­nym pod kątem 15º migo­ta­ły morą żół­te gwiaz­dy zra­stro­wa­ne pod kątem 0º. Róż­ni­ca kątów pomię­dzy dwo­ma rastra­mi wyno­si­ła więc 15º, co nie mogło skoń­czyć się dobrze, kie­dy pod yel­low pod­ło­ży­li­śmy zło­to, a pod cyan granat.

Ratu­jąc sytu­ację zmie­ni­li­śmy na tę oko­licz­ność kąt rastra w naświe­tlar­ce i po ponow­nym naświe­tle­niu zmo­ra mory znik­nę­ła, a na cho­chli­ko­wej check liście grze­chów cięż­kich, wyma­ga­ją­cych wykry­cia w pro­ce­sie pre­flih­tin­gu poja­wi­ła się nowa pozy­cja: mar­ko­wa­nie kolo­ru pan­to­no­we­go kolo­rem yel­low – suro­wo zabro­nio­ne.

Morał z tej (z)mory jest taki:

Kie­dy w wigi­lij­ny wie­czór będzie­cie wyglą­dać pierw­szej gwiazd­ki, cze­kaj­cie na tę praw­dzi­wą, zło­tą. Nie daj­cie się zwieść mar­ko­wa­nym świe­ci­deł­kom, kuszą­cym tan­de­tą i obie­cu­ją­cym roz­kosz­ne nie­ba z bibuł­ki

 

 

Z cho­chli­ko­wych pozdrowieniem
Andrzej Gołąb
www.print4all.pl
Gra­fi­ka: Bro­ni­sław Józefiok

_____________________________ 

* Defi­ni­cja mory zga­pio­na czę­ścio­wo z:  „Poli­gra­fia. Pro­ce­sy i tech­ni­ka”. Pra­ca zbio­ro­wa. COBRPP, War­sza­wa 2009.

Powe­red by Face­bo­ok Like

Tagi: ,

dodaj komentarz

Musisz byc zalogowany aby komentowac.