Odmiany kro­jów

Z cyklu: Typo­gra­fia na co dzień (#4)
Typo­graf two­rząc dany krój, prze­waż­nie pło­dzi od razu kilka lub kil­ka­na­ście jego odmian, powo­łu­jąc w ten spo­sób do życia rodzinę kro­jów, która (jak to rodzina) pod jed­nym dachem i jedną nazwą, kryje osob­ni­ków prze­róż­nego auto­ra­mentu, postury i cha­rak­teru. Spójrzmy na nich z podob­nego punktu widze­nia, z jakiego oce­niają się nawza­jem człon­ko­wie typo­wej, kocha­ją­cej się oczy­wi­ście, rodziny ludzkiej.

Gru­bość

Oprócz pod­sta­wo­wej odmiany nor­mal lub regu­lar, obo­wiąz­kowo wręcz wystę­pują kroje z nad­wagą: tłu­ste, grubepół­grube, nazy­wane też semi bold, bold, medium, black lub heavy oraz będące dla nich prze­ciw­wagą, kroje wprost z wybiegu dla mode­lek, zwane light, ultra light lub thin.

Aby zostać zakwa­li­fi­ko­wa­nym do jed­nej z grup, należy pod­dać się pomia­rowi. Podob­nie, jak w bajce o Kop­ciuszku, także i tutaj mie­rzy się gru­bość nóżki. Wybrana do tego została literka n w stop­niu 10 pt. Na tej pod­sta­wie, wg Roberta Chwa­łow­skiego [1] wyróż­nia się:

  • pismo bar­dzo cien­kie – wynik poni­żej 0,2 mm
  • pismo cien­kie – wynik od 0,2 do 0,3 mm
  • pismo zwy­kłe – wynik powy­żej 0,3 do 0,4 mm
  • pismo pół­grube – wynik powy­żej 0,4 do 0,6 mm
  • pismo grube – wynik powy­żej 0,6 do 0,85 mm
  • pismo bar­dzo grube – wynik powy­żej 0,85 mm.

Sze­ro­kość

Tutaj także pol­skie normy mają sprawę pod kon­trolą, choć wybrane do testów słowo OHam­bur­ge­fonsz dla mnie brzmi tro­chę z węgier­ska. Oka­zuje się jed­nak, że samo w sobie nic nie zna­czy, w czym przy­po­mina więk­szość słów wypo­wia­da­nych przez poli­ty­ków. Oprócz tego, że trudno je zapa­mię­tać, ma jed­nak tę cudowną wła­ści­wość, iż zawiera wszyst­kie pod­sta­wowe ele­menty budowy liter uży­wane w alfa­be­cie łaciń­skim. Jak ulał nadaje się więc, jako wzo­rzec sze­ro­ko­ści, do pomiaru każ­dego członka, każ­dej rodziny krojów.

Metoda kwa­li­fi­ka­cji jest nastę­pu­jąca: słowo OHam­bur­ge­fonsz składa się inte­re­su­ją­cym nas kro­jem o wiel­ko­ści 10 pt i mie­rzy jego dłu­gość. Na pod­sta­wie tego pomiaru, wyróż­nia się:

  • pismo bar­dzo wąskie (extra com­pres­sed) – wynik poni­żej 25 mm,
  • pismo wąskie (con­den­sed) – wynik od 25 do 30 mm,
  • pismo nor­malne (nor­mal)- wynik od 30 do 35 mm,
  • pismo sze­ro­kie (expan­ded) – wynik od 35 do 40 mm,
  • pismo bar­dzo sze­ro­kie (exten­ded) – wynik powy­żej 40 mm.

Zwy­cza­jowo uznaje się, że  w piśmie  o sze­ro­ko­ści  „nor­mal­nej”,  sze­ro­kość dużej litery H jest o 1/5 mniej­sza od jej wysokości.

Przy­kła­dowe odmiany kroju Minion Pro

Pochy­le­nie

Na każdą rodzinę kro­jów można także spoj­rzeć z punktu widze­nia kąta pochy­le­nia liter wzglę­dem pod­sta­wo­wej linii pisma. Tak patrząc, znaj­dziemy w pra­wie każ­dej z nich odmiany pro­stepochyłe. To kolejny aspekt, w któ­rym rodzina kro­jów nie różni się spe­cjal­nie od rodziny ludzkiej.

W odmia­nach pro­stych, laseczki liter T bądź L usta­wione są pod kątem pro­stym wzglę­dem linii pisma. Zwie się je anty­kwami. W ich nazwach wystę­puje czę­sto okre­śle­nie roman bądź regu­lar. Anty­kwa jest więc nor­malną i pod­sta­wową odmianą, w jakiej wystę­puje pra­wie każde pismo.

Odmiany pochyłe znane są powszech­nie, jako kur­sywy bądź ita­liki. Ogól­nie uważa się, że istotą kur­sywy jest jej pochy­le­nie w prawo w sto­sunku do linii pisma. Ana­li­zu­jąc lite­ra­turę przed­miotu, oka­zuje się jed­nak, że pochy­le­nie w prawo to w sumie dru­go­rzędna cecha kur­sywy, która wywo­dzi się z odręcz­nego pisma kore­spon­den­cyj­nego powsta­łego w XV wieku we Flo­ren­cji. Do dru­ko­wa­nia ksią­żek kur­sywy użyto na początku XVI w, głów­nie w celu zaosz­czę­dze­nia miejsca.

Jak w swo­jej książce Detal w typo­gra­fii pisze Jost Hochuli „owo pismo kore­spon­den­cyjne, póź­niej zwane can­cel­la­re­sca cor­siva […] zawiera mniej poje­dyn­czych pocią­gnięć pióra […] a poszcze­gólne litery wyka­zują ten­den­cję do łącze­nia się mię­dzy sobą; przy tej samej wiel­ko­ści pisma zaj­muje ono mniej miej­sca, gdyż jest pro­por­cjo­nal­nie węż­sze. Ponie­waż pismo to z wymie­nio­nych powo­dów jest «bie­żące», «spieszne» […] czyli można nim pisać sto­sun­kowo szybko, u więk­szo­ści piszą­cych – jed­nak nie zawsze – docho­dzi do mniej lub bar­dziej wyraź­nego pochy­le­nia liter w prawo”.[2]

Tak więc kur­sywa jest oddzielną odmianą pisma, któ­rej jedną z wła­ści­wo­ści jest pochy­le­nie w prawo. Obec­nie jest to głów­nie pismo wyróż­nia­jące i nie jest w zasa­dzie uży­wane, jako krój tek­stu głównego.

Kom­pu­te­rowe pro­gramy DTP umoż­li­wiają zasto­so­wa­nie tzw. elek­tro­nicz­nej kur­sywy czyli sztucz­nego pochy­le­niu liter odmiany pro­stej pod dowol­nym kątem zarówno w prawo, jak i w lewo. Taka sztuczka nie two­rzy jed­nak kur­sywy, lecz raczej jej pokraczny sub­sty­tut. W skła­dzie publi­ka­cji zarówno książ­ko­wych jak i gaze­to­wych, roz­wią­zań tego typu należy zde­cy­do­wa­nie uni­kać, acz­kol­wiek przy pro­jek­to­wa­niu reklam mogą się przy­dać, bo w tej dzie­dzi­nie, każdy chwyt jest dzi­siaj dozwolony.

Porów­na­nie kur­sywy „elek­tro­nicz­nej” i „normalnej”

Kry­te­ria podziału krojów

Pomi­ja­jąc róż­nice wyni­ka­jące z przy­na­leż­no­ści do kon­kret­nej rodziny, można doko­nać kla­sy­fi­ka­cji kro­jów, wykra­cza­jąc ponad te ple­mienne podziały. Z grub­sza rzecz bio­rąc ist­nieją trzy takowe kry­te­ria klasyfikacji.

Według pierw­szego z nich kroje dzie­limy na sze­ry­fowebez­sze­ry­fowe, a według dru­giego na jed­no­ele­men­towedwu­ele­men­towe. Trze­cim kry­te­rium jest zaś kry­te­rium histo­ryczne, gru­pu­jące kroje w zgo­dzie z epoką, w któ­rej zostały zaprojektowane.

Kroje sze­ry­fowe i bezszeryfowe

Sze­ryfy zwane także zacio­sami, to spe­cy­ficzne zakoń­cze­nia liter, dzięki któ­rym tek­sty nimi skła­dane są znacz­nie bar­dziej czy­telne, niż tek­sty skła­dane pismem bez­sze­ry­fo­wym. Powo­dują one łagodne wyga­sa­nie kre­ski znaku i sta­no­wią pod­pórkę dla oka, uła­twia­jąc czy­tel­ni­kowi łatwiej­sze roz­róż­nie­nie zna­ków tek­stu. W efek­cie pro­ces czy­ta­nia prze­biega szyb­ciej i bar­dziej komfortowo.

Przy­kła­dowy tekst zło­żony kro­jem sze­ry­fo­wym i bezszeryfowym

Dzięki tej wła­ści­wo­ści, kroje sze­ry­fowe uży­wane są do składu tek­stu głów­nego więk­szo­ści ksią­żek i cza­so­pism. Kroje bez­sze­ry­fowe nato­miast nadają się wspa­niale do tek­stów oddziel­nych, skła­da­nych duża czcionką i nie wyma­ga­ją­cych szyb­kiego czy­ta­nia, takich jak np. tytuły roz­dzia­łów i pod­roz­dzia­łów. Czę­sto sto­so­wane są także w typo­gra­fii pla­ka­to­wej i reklamowej.

W zależ­no­ści od kształtu, roz­miaru i gru­bo­ści sze­ryfy możemy podzie­lić na nastę­pu­jące rodzaje: wyokrą­glone, nie­wy­okrą­glone, bel­kowe, kre­skowekli­nowe.

 

Kroje jed­no­ele­men­towe i dwuelementowe

Dru­gim ze wspo­mnia­nych kry­te­riów jest podział kro­jów na dwu­ele­men­towe, czyli kroje zbu­do­wane z kre­sek cie­nio­wa­nych o zróż­ni­co­wa­nej gru­bo­ści i jed­no­ele­men­towe, w któ­rych kre­ski maja jed­na­kową grubość.

Jak to wygląda w prak­tyce , widać na rysunku poniżej.

Przy­kła­dowy tekst zło­żony kro­jem dwu­ele­men­to­wym i jednoelementowym

Kry­te­rium historyczne

Naj­bar­dziej oczy­wi­stym kry­te­rium podziału, jest kry­te­rium histo­ryczne. Cha­rak­ter kroju pisma jest prze­cież bar­dzo mocno powią­zany z epoką, w któ­rej został two­rzony. Samo pro­jek­to­wa­nie kro­jów jest dzie­dziną na wskroś arty­styczną i pod­lega dokład­nie takim samym zależ­no­ściom, jak pozo­stałe pro­cesy kul­tu­ro­twór­cze danej epoki. „…walory duchowe i osią­gnię­cia inte­lek­tu­alne każ­dej epoki prze­ja­wiały się w odpo­wied­nim stylu budow­nic­twa, jak rów­nież zna­la­zły swój wyraz w stylu ksią­żek – naj­pierw kali­gra­fo­wa­nych, a póź­niej dru­ko­wa­nych” [4].

Nie widzimy więk­szego sensu, aby w ramach niniej­szego opra­co­wa­nia prze­pro­wa­dzać obszerną ana­lizę histo­ryczną tego zagad­nie­nia. Cho­chli­kowi brak zarówno odpo­wied­nich kom­pe­ten­cji, jak i moty­wa­cji, uza­sad­nia­ją­cej koniecz­ność wyle­wa­nia w tym celu wia­der krwi, potu i łez. Wobec ogromu wie­dzy, jaka na ten temat została już opu­bli­ko­wana w tzw. lite­ra­tu­rze przed­miotu wydaje się to bezzasadne.

W związku z tym, odwo­łamy się (nie po raz pierw­szy zresztą) do mistrza Brin­ghur­sta i na koniec niniej­szego odcinka, przy­to­czymy jego pro­po­zy­cję histo­rycz­nej kla­sy­fi­ka­cji kro­jów pisma. Zain­te­re­so­wa­nych szcze­gó­łami odsy­łamy do lek­tury siód­mego roz­działu Ele­men­ta­rza stylu w Typo­gra­fii gdzie już na wstę­pie czytamy:

Czcionka ruchoma została wyna­le­ziona nie w Niem­czech w poło­wie XV wieku, jak czę­sto twier­dzą Euro­pej­czycy, lecz w Chi­nach w latach 40. XI wieku. […] Ta tech­no­lo­gia dotarła w począt­kach XIII wieku do Korei i w poło­wie XX wieku do Europy”. […] Naj­star­szymi zacho­wa­nymi for­mami liter euro­pej­skich są wer­sa­liki grec­kie wyryte w kamie­niu. W zesta­wie­niu z ciężką bryłą, w któ­rej zostały wykute, ich cien­kie, deli­katne kre­ski wydają się nie­ma­te­rialne. Prze­wa­żają kre­ski pro­ste […] Z cza­sem kre­ski tych liter sta­wały się grub­sze, aper­tura mniej­sza, poja­wiły się sze­ryfy. Te nowe formy, uży­wane w inskryp­cjach na tere­nie impe­rium grec­kiego, posłu­żyły za wzór ofi­cjal­nemu pismu rzym­skiemu. Z kolei rzym­skie litery {…] od dwóch tysięcy lat służą za wzo­rzec kali­gra­fom i pro­jek­tan­tom krojów”.[5]

Bio­rąc pod uwagę kry­te­rium histo­ryczne Brin­ghurst wyróż­nia nastę­pu­jące rodzaje pisma:

Anty­kwa rene­san­sowa  Kur­sywa rene­san­sowa  Pismo manie­ry­styczne  Pismo baro­kowe  Pismo roko­kowe  Pismo neo­kla­syczne  Pismo roman­tyczne  Pismo reali­styczne  Moder­nizm geo­me­tryczny  Moder­nizm liryczny  Pismo eks­pre­sjo­ni­styczne  Post­mo­der­nizm ele­gijny  Post­mo­der­nizm geo­me­tryczny  Skład maszy­nowi i komputerowy

Podział ten obej­muje tylko jeden alfa­bet – łaciń­ski, a wystar­czy się­gnąć do wspa­nia­łej  książki Adriana Fru­ti­gera [5], aby się prze­ko­nać, iż w całej, zna­nej nam histo­rii ludz­ko­ści, spo­so­bów gra­ficz­nego utrwa­la­nia mowy było i jest do dzi­siaj znacz­nie, znacz­nie więcej.

Koń­cowe memento

W ogro­mie moż­li­wo­ści, jakie daje nam współ­cze­sna tech­no­lo­gia kom­pu­te­rowa nie zapo­mi­najmy jed­nak o tym, iż praw­dziwe piękno tkwi w pro­sto­cie. „W typo­gra­fii książ­ko­wej (dzie­ło­wej) wystar­czy w zasa­dzie swo­ista triada pism: nor­malne pismo pod­sta­wowe dla zasad­ni­czego tek­stu, pismo kur­sy­wowe (pochyłe)  dla wyróż­nień i pod­ty­tu­łów oraz pismo pół­grube dla wszel­kiego rodzaju uwy­pu­kleń tytu­łów. itp.[…] Kom­pu­te­rowe pro­gramy gra­ficzne i edy­tor­skie dają zecer­skie moż­li­wo­ści uży­cia 8, 12, 16…100, a nawet wię­cej odmian i kro­jów pism jed­no­cze­śnie. Przez tę łatwość mie­sza­nia pism nowo­cze­sna typo­gra­fia jest wysta­wiona na ciężką próbę este­tyczną. Ist­nieje stałe zagro­że­nie powsta­wa­nia cha­otycz­nych skła­dów przez nie­fa­chowe uży­cie boga­tych kro­jów. Im bogat­szy jest mate­riał, tym bar­dziej zdy­scy­pli­no­wane i mistrzow­skie musi być jego zasto­so­wa­nie.” [5]

O tym wszyst­kim prze­czy­ta­cie w pro­po­no­wa­nych lek­tu­rach obo­wiąz­ko­wych, a na Cho­chliku już za tydzień, roz­bie­rać będziemy na czyn­niki pierw­sze pod­sta­wowy skład­nik wszel­kiego pisma, jakim jest znak. Obwą­chamy jego budowę, cha­rak­te­ry­styczne ele­menty i sto­so­wane wobec niego typo­gra­ficzne jed­nostki miary. Przy­pa­trzymy się także, jak ten oby­wa­tel zacho­wuje się w towa­rzy­stwie innych zna­ków, two­rzą­cych wyrazy, wier­sze, aka­pity, pod­roz­działy i roz­działy tek­stu publi­ka­cji książkowej.

_

Z cho­chli­ko­wym przy­mru­że­niem oka
Wasz typo­gra­phic hob­go­blin
Andrzej Gołąb
www.cuddruk.pl

Przy­pisy:
[1] Robert Chwa­łow­ski, Typo­gra­fia typo­wej książki, Gli­wice: Helion, 2002.
[2] Jost Hochuli, Detal w typo­gra­fii, Kra­ków: D2D, 2009.
[3] Michael Mit­chell, Susan Wight­man, Typo­gra­fia książki, Pod­ręcz­nik pro­jek­tanta, Kra­ków: d2d, 2012.
[4] Robert Brin­ghurst, Ele­men­tarz stylu w typo­gra­fii, Kra­ków: d2d, 2018.
[5] Adrain Fru­ti­ger, Czło­wiek i jego znaki, Kra­ków: d2d, 2010.

 

 

 

Powe­red by Face­book Like

dodaj komentarz