Ulotki skła­dane – cz.2


Wielu gra­fi­ków nie uwzględ­nia faktu, że papier uży­wany do druku jest trój­wy­mia­rowy i oprócz sze­ro­ko­ści oraz wyso­ko­ści ma swoją gru­bość. W kon­se­kwen­cji zakła­dają równe wymiary dla wszyst­kich skrzy­de­łek (łamów) pro­jek­to­wa­nej ulotki.


Wymiary skrzydełek

Pro­jek­tu­jąc ulotkę należy jed­no­cze­śnie zapro­jek­to­wać wła­ściwy spo­sób jej fal­co­wa­nia i zgod­nie z nim zwy­mia­ro­wać ulotkę, a sche­mat fal­co­wa­nia prze­ka­zać dru­karni razem z pli­kiem produkcyjnym

Ist­nieją cztery rodzaje fal­co­wa­nia rów­no­le­głego i pro­jek­tu­jąc ulotkę skła­daną, należy doko­nać świa­do­mego wyboru jed­nego z nich i pod tym kątem przy­go­to­wać publikację.

Rzecz omó­wimy na przy­kła­dzie popu­lar­nego tryp­tyku, czyli ulotki A4 skła­da­nej na trzy. Ulotkę tę możemy poskła­dać w dwo­jaki sposób:

w har­mo­nijkę (fal­co­wa­nie rów­no­le­gle harmonijkowe)


w roladkę (fal­co­wa­nie rów­no­le­głe obejmujące). 

 

Przy fal­co­wa­niu har­mo­nij­ko­wym wszyst­kie skrzy­dełka mogą mieć tę samą sze­ro­kość, czyli dla for­matu ulotki po roz­ło­że­niu 297×210, sze­ro­kość poje­dyn­czego skrzy­dełka będzie wyno­siła 99 mm.

Przy fal­co­wa­niu obej­mu­ją­cym, zewnętrzne skrzy­dełka (strony 1-4 i 3-6) mają tę samą sze­ro­kość, a skrzy­dełko, które wcho­dzi do środka (strony 2-5) musi mieć sze­ro­kość o ok. 2 mm mniej­szą. W prze­ciw­nym wypadku ulotka nie poskłada się pra­wi­dłowo, gdyż to skrzy­dełko, wła­śnie ze względu na gru­bość papieru nie będzie miało wystar­cza­jąco dużo miej­sca i się wygnie.

W tej sytu­acji mamy dwa wyj­ścia. Jeżeli chcemy aby ulotka po roz­ło­że­niu miała nadal wymiar 297×210, sze­ro­kość każ­dego ze skrzy­de­łek zewnętrz­nych musi wyno­sić +- 99,5 mm, a sze­ro­kość skrzy­dełka wewnętrz­nego 98 mm.

W prak­tyce jed­nak nie bawimy się w apte­ka­rzy i zacho­wu­jemy wymiar ulotki po zło­że­niu 99×210, a skrzy­dełko wewnętrzne skra­camy o 2 mm na sze­ro­ko­ści, do wymiaru 97mm. W efek­cie ulotka po roz­ło­że­niu ma wymiar 295×210 mm.

Zasada ta obo­wią­zuje dla wszyst­kich ulo­tek z fal­co­wa­niem obej­mu­ją­cym, bez względu na ilość zła­mów. Pamię­tajmy więc:

w ulotce fal­co­wa­nej obej­mu­jąco, sze­ro­kość skrzy­de­łek zewnętrz­nych jest jed­na­kowa i równa się sze­ro­ko­ści pro­duktu goto­wego po zło­że­niu, nato­miast każda kolejne skrzy­dełko wewnętrzne ma sze­ro­kość mniej­szą od poprzed­niego o +-2 mm. Ostat­nie skrzy­dełko zaś, ma sze­ro­kość mniej­szą od +- 1,5 mm od poprzedniego.

Kory­gu­jąc wymiar skrzy­de­łek kom­pen­su­jemy w ten spo­sób gru­bość papieru. Jasno przed­sta­wia to sche­mat fal­co­wa­nia dla ulotki z sze­ścioma skrzy­deł­kami. Po zło­że­niu ulotka ta będzie miała sze­ro­kość 100 mm, a po roz­ło­że­niu 580,5 mm.

 Przy fal­co­wa­niu rów­no­le­głym zwy­kłym, zna­nym jako „na pól i na pół”, wyko­ny­wa­nym zawsze w poło­wie zła­my­wa­nego arku­sza obo­wią­zuje podobna zasada kory­go­wa­nia sze­ro­ko­ści łamu, jak przy fal­co­wa­niu obejmującym.

Przy fal­co­wa­niu rów­no­le­głym obwo­lu­to­wym, zna­nym jako „skła­da­nie w ołta­rzyk”, suma sze­ro­ko­ści skrzy­de­łek bocz­nych winna być o 2 mm mniej­sza od łamu środkowego.

 

Ctr-C, Ctr-V, czyli podziel się wiedzą

Na koniec zachę­cam jak zwy­kle, aby wie­dzę z dzi­siej­szego spo­tka­nia zacho­chli­ko­wać w swoim desi­gner­skim kaje­cie i dzie­lić się nią na lewo i prawo. W cho­chli­ko­wym świe­cie obo­wią­zuje bowiem reguła, że hoj­ność w dawa­niu owo­cuje jesz­cze hoj­niej­szym otrzymywaniem.

 

 

  1. W fal­co­wa­niu har­mo­nij­ko­wym sze­ro­kość wszyst­kich łamów może być jednakowa.
  2. W fal­co­wa­niu obej­mu­ją­cym, jed­na­kowe są sze­ro­ko­ści łamów zewnętrz­nych, a sze­ro­kość łamów wewnętrz­nych zmniej­sza się o 2 mm, wraz z każ­dym kolej­nym skrzy­deł­kiem. Ostatni łam jest mniej­szy o 1,5 mm od poprzedniego.
  3. W fal­co­wa­niu zwy­kłym obo­wią­zuje podobna zasada korek­cji sze­ro­ko­ści skrzy­de­łek jak w fal­co­wa­niu obejmującym.
  4. W fal­co­wa­niu obwo­lu­to­wym suma sze­ro­ko­ści skrzy­de­łek bocz­nych powinna być o ok. 2 mm mniej­sza od sze­ro­ko­ści łamu środkowego.

Z cho­chli­ko­wym pozdro­wie­niem
Andrzej Gołąb
www.print4all.pl


Kon­sul­ta­cja: Daria Kłudka
Ilu­stra­cje: Bro­ni­sław Józe­fiok, Łukasz Koziar
Scre­eny: Andrzej Gołąb

Powe­red by Face­book Like

Tagi:

4 Komentarzy do “Ulotki skła­dane – cz.2”

  1. Zygi Pisze:

    Drogi Cho­chliku, mam pewne pyta­nie, otóż jak fachowo (pra­wi­dłowo) powinno się okre­ślać wyko­na­nie ulotki zła­my­wa­nej w roladkę. Po zło­że­niu ulotki, for­mat powi­nien być A4.

  2. madala Pisze:

    Dzię­kuję za pomocny arty­kuł. Czy zasada zmniej­sze­nia sze­ro­ko­ści skrzy­de­łek wewnętrz­nych o 2mm obo­wią­zuje bez względu na gra­ma­turę papieru?
    Pozdrawiam

  3. Chochlik Pisze:

    @MAdala – 2 mm to wiel­kość uśred­niona i spraw­dza się dla wszyst­kich typo­wych gra­ma­tur papieru, sto­so­wa­nych do pro­duk­cji ulo­tek. Myślę, że w gra­ni­cach od 115g do 250g można ją sto­so­wać spo­koj­nie.
    Pozdra­wiam
    Andrzej

  4. Marek Pisze:

    Sche­mat ulotki 12 stro­ni­co­wej jest błędny. Wynika z niego że strony zewnętrzne są węż­sze niż wewnętrzne. Trzeba odwró­cić pagi­na­cję żeby było OK.

dodaj komentarz