Teczki ofer­towe


Tym razem cho­chli­kowe know-how poświę­cimy  zasa­dom przy­go­to­wa­nia do druku teczek ofer­to­wych.  Sprawa wydaje się nie­zwy­kle istotna, gdyż teczka ofer­towa zali­czona jest cią­gle do dyżur­nego zestawu gadże­tów rekla­mo­wych wrę­cza­nych klien­towi w cza­sie odwie­dzin po mar­ke­tin­go­wej kolę­dzie, jaką orto­dok­syjni han­dlowcy usku­tecz­niają pod koniec roku.

Działy kre­acji (zupeł­nie nie­słusz­nie nazy­wane dzia­łami kre­ma­cji lub rekre­acji) pro­jek­tu­jąc teczkę stają na gło­wie, aby zadzi­wić swo­jego klienta ilo­ścią kolo­rów spe­cjal­nych, lakie­rów, zło­ceń i sre­brzeń, wklę­sło­ści i wypu­kło­ści. No i do tego te kształty, spo­soby zamy­ka­nia, dodat­kowe tajne miej­sca na wizy­tówki, dłu­go­pisy, płyty DVD. Bywa, że teczka sta­nowi twór na tyle samo­wy­star­czalny, że aż szkoda coś do niej wkła­dać. W sam raz na gift rekla­mowy, śred­nio przy­datna do prze­cho­wy­wa­nia w niej wię­cej niż jed­nej kartki.

Kiedy na moje biurko tra­fia zle­ce­nie na teczkę, a w okienku ana­li­za­tora FTP poja­wia się plik pro­duk­cyjny, mogę w ciemno obsta­wiać, iż kon­tro­ling skoń­czy się wysma­że­niem pro­to­kołu niezgodności.

Otwarte drzwi

Obmy­śla­jąc kształt teczki nie wywa­żajmy więc otwar­tych drzwi. Liczące się dru­kar­nie udo­stęp­niają swoim klien­tom pliki z goto­wymi wykroj­ni­kami, zarówno w wer­sji otwar­tej jak i wynikowej.

Korzy­ści z prze­strze­ga­nia tej zasady są co naj­mniej trzy: oszczęd­ność czasu (kła­nia się temat zarzą­dza­nia sobą w cza­sie), oszczęd­ność pie­nię­dzy (korzy­sta­jąc z goto­wych wykroj­ni­ków uni­kamy pono­sze­nia kosz­tów wyko­na­nia nowego wykroj­nika i mamy w ten spo­sób pierw­szy plus u pani księ­go­wej) i oszczęd­ność zdro­wia psy­chicz­nego szefa. Wyobraź­cie sobie bowiem wyraz jego twa­rzy, kiedy po wydru­ko­wa­niu nakładu oka­zuje się, że teczka nie da się pra­wi­dłowo zło­żyć, gdyż pomi­nę­li­ście w pro­jek­cie jeden malutki ele­ment skrzy­dełka (Sze­fie, sam Pan widział, że w tym amoku nie było czasu na spraw­dze­nie…).  Poni­żej służę lin­kiem do zbioru goto­wych wykroj­ni­ków ofe­ro­wa­nych przez naszą dru­kar­nię:
https://print4all.pl/do_pobrania-teczki_standardowe_a4-32.html

 

Kar­ton czy kreda

Skoro mowa o oszczęd­no­ściach warto jesz­cze raz uśmiech­nąć się w stronę pani księ­go­wej celem pozy­ska­nia dru­giego cen­nego plu­sika. Oka­zja jest wyśmie­nita, bo od wyboru mate­riału, z któ­rego ma być wyko­nana teczka, zależy z pew­no­ścią jej cena końcowa.

Oczy­wi­ście naj­tań­sze są szare kar­tony, ale trzeba nie­zwy­kłego daru prze­ko­ny­wa­nia aby wyko­rzy­stu­jąc eko- lub retro modę nakło­nić klienta do tego surowca. Prawdę mówiąc gra nie warta jest świeczki, bo możemy nie­bez­piecz­nie zbli­żyć się do sza­ro­bu­rych (po)tworów z cza­sów PRL-u. Nato­miast na dru­gim końcu skali ceno­wej znaj­dują się białe kar­tony dwu­stron­nie powle­kane. Tu warto się zasta­no­wić, bo sto­su­jąc zamiast kar­tonu, kredę matową o gra­ma­tu­rze 350g, nie tra­cimy nic na jako­ści pro­duktu koń­co­wego, a zysku­jemy na cenie.

Uzbro­jeni więc w dwa cenne plu­siki u pani księ­go­wej, możemy tro­chę zasza­leć przy wybo­rze rodza­jów zasto­so­wa­nych uszla­chet­nień, ale na wszelki wypa­dek parę gro­szy zostawmy sobie na cele walidacji.

Model, pro­to­typ – czyli walidacja

Słowa te musiały się wresz­cie poja­wić, bo przy­go­to­wu­jąc teczkę do druku nie powinno nigdy tego etapu pro­jek­to­wa­nia zabrak­nąć. Trzeba spraw­dzić, czy teczka się dobrze składa i zamyka, czy miesz­czą się w niej wyma­gane ilo­ści i for­maty doku­men­tów, czy ważna treść mery­to­ryczna nie zacho­dzi na bigi i spady.

Zupeł­nie nie­dawno roz­pa­try­wa­li­śmy rekla­ma­cję klienta, który pro­jek­tu­jąc teczkę, nie prze­wi­dział kolej­no­ści zacho­dze­nia na sie­bie skrzy­de­łek, w efek­cie czego sam sobie prze­sło­nił wła­sne logo. W pro­ce­sie wali­da­cji nawet pomniej­szo­nego modelu, nie­zgod­ność ta z pew­no­ścią została by wychwycona.

W sytu­acji ide­al­nej powin­ni­śmy wydru­ko­wać pro­to­typ w skali 1:1, na iden­tycz­nym pod­łożu, jaki będzie użyty do reali­za­cji głów­nego nakładu. Szczę­śliwi ci, któ­rzy dys­po­nują plo­te­rem odpo­wied­nio for­matu. Resz­cie pozo­staje klej, nożyczki i wiele cier­pli­wo­ści, a spry­cia­rze korzy­stają z usługi wyci­na­nia lase­rem, jaką pro­po­nują nie­które firmy wyko­nu­jące wykrojniki.

Kadro­wa­nie kształ­tem wykrojnika

Wielu gra­fi­ków upiera się aby pliki pro­duk­cyjne kadro­wać kształ­tem wykroj­nika. Kiedy teczka jest dwu­stronna zapo­mi­nają cza­sem, iż kształt wewnętrz­nych stron teczki  jest nie­jako lustrza­nym odbi­ciem kształtu stron zewnętrz­nych i posy­łają taki oto dziwoląg:

Pra­wi­dłowo zaś rzecz winna wyglą­dać tak:

 

Sfor­mu­łujmy więc na koniec cztery święte zasady, któ­rych sto­so­wa­nie przy pro­jek­to­wa­niu teczek, uchroni nas od nie­po­trzeb­nych stresów.

Zasada 1 – ele­menty dodatkowe:

jeżeli w pliku wyni­ko­wym umiesz­cza­cie całość pro­jektu na jed­nej stro­nie, zadbaj­cie aby ele­menty dodat­kowe takie, jak wykroj­nik, maska na lakier, matryca do tło­cze­nia były zde­fi­nio­wane w kolo­rach dodat­ko­wych z włą­czoną opcją over­print. W prze­ciw­nym razie wydru­kują się one razem z pracą główną bądź wytną w niej swoje kształty, co nikomu na dobre nie wyjdzie.

Nie do rzad­ko­ści zali­czam sytu­acje, kiedy klient dostar­cza pliki z pro­jek­tem teczki w CMYK-u, na który nało­żony jest wykroj­nik w blacku, lub w kolo­rze dodat­ko­wym, ale bez włą­czo­nego nadruku. Naj­bez­piecz­niej jest dostar­czyć wszyst­kie pliki osobno.  Zale­cam jeden wie­lo­stro­ni­cowy pdf zawie­ra­jący na kolej­nych stro­nach: pod­gląd cało­ści, pracę do druku, wykroj­nik, maskę na lakier, matryce itp. Ważne, aby wymiar wszyst­kich stron pliku był iden­tyczny, za co do gro­bo­wej deski będą wam wdzięczne nasze panie z impo­zy­cji (a cóż wię­cej potrzeba nam, nad wdzięcz­ność naszych pięk­nych dam).

Zasada 2 – awers/rewers

Kadru­jąc pro­jekt pro­duktu dwu­stron­nie zadru­ko­wa­nego kształ­tem nie­sy­me­trycz­nym, należy pamię­tać, że kadr rewersu jest lustrza­nym odbi­ciem kadru awersu, podob­nie jak lewe ucho jest lustrza­nym odbi­ciem pra­wego ucha.

Zasada 3 – walidacja

Pro­jek­tu­jąc pro­dukty  wyma­ga­jące zasto­so­wa­nia pro­cesu wykra­wa­nia należy bez­względ­nie prze­pro­wa­dzić jego wali­da­cję. W tym celu naj­le­piej jest wdru­ko­wać pro­jekt na plo­te­rze w skali 1:1, uży­wa­jąc pod­łoża zbli­żo­nego gru­bo­ścią do medium final­nego. Należy wyko­nać wydruk dwu­stronny lub skleić ze sobą dwa wydruki jed­no­stronne (wtedy uży­wamy papieru o połowę cieńszego).

Po wycię­ciu odpo­wied­niego kształtu, skła­damy pro­jekt wg linii bigo­wa­nia i spraw­dzamy czy wszystko odpo­wiada naszym zało­że­niom. Naj­le­piej, jak taki pro­to­typ jest pod­stawą do zatwier­dze­nia pro­jektu przez zleceniodawcę.

Jeżeli nie dys­po­nu­jemy plo­te­rem, warto przy­naj­mniej wydru­ko­wać pro­jekt w odpo­wied­niej skali na dru­karce, skleić przód z tyłem i wyciąć kształt wykroj­nika. Nie zwa­li­du­jemy w ten spo­sób wszyst­kich ele­men­tów pro­jektu, ale zabez­pie­czymy się przed typo­wymi błę­dami pro­jek­to­wymi, takimi jak złe roz­miesz­cze­nie ele­men­tów gra­ficz­nych w sto­sunku do linii cię­cia i bigowania. 

 Przy oka­zji zachę­cam nawet małe stu­dia gra­ficzne do zaopa­trze­nia się w plo­ter. Można sto­sun­kowo nie­drogo nabyć plotery uży­wane, wyco­fane z eks­plo­ata­cji przez pra­cow­nie archi­tek­to­niczne. Zain­sta­lo­wa­nie w nich pojem­ni­ków do wie­lo­krot­nego napeł­nia­nia tuszem (foto powy­żej), zapew­nia bar­dzo tanie koszty eks­plo­ata­cji. Oczy­wi­ście taki plo­ter nie może słu­żyć do dru­ków wyso­kiej jako­ści, ale do celów wali­da­cji świet­nie się nadaje.

 Zasada 4 – nie kadro­wać kształ­tem wykrojnika

Ze wzglę­dów tech­no­lo­gicz­nych pliki pro­duk­cyjne pro­duk­tów takich jak teczki, nie powinny być wyka­dro­wy­wane kształ­tem wykrojnika.

Jeśli pro­jekt posiada tło, naj­le­piej go przy­go­to­wać w postaci pro­sto­kąta o wymia­rach wykroj­nika powięk­szo­nych z każ­dej strony o odpo­wied­nie spady. Kształt wykroj­nika może być na niego nało­żony w odręb­nym kolo­rze spo­to­wym, z włą­czo­nym nadru­kiem, aby nie czy­ścił tła pod sobą. Oto przykład:

Można także dostar­czyć trzy pliki (lub jeden trzy­stro­ni­cowy pdf) zawie­ra­jące kolejno: pro­jekt do druku w kształ­cie pro­sto­kąta, wykroj­nik, pogląd z wykroj­ni­kiem nało­żo­nym na pro­jekt. Coraz czę­ściej spo­ty­kam się nawet z sytu­acją, że gra­fik dostar­cza dodat­kowo trój­wy­mia­rową wizu­ali­za­cję pro­duktu final­nego. Ale to już pełny wypas, więc potrzeba jesz­cze tro­chę czasu aby mówić o standardzie.

 

Z cho­chli­ko­wym pozdro­wie­niem
Wasz Cho­chlik Dru­kar­ski
Andrzej Gołąb
www.print4all.pl
Rys. Bro­ni­sław Józefiok

 

Powe­red by Face­book Like

Tagi:

Jeden komentarz do “Teczki ofer­towe”

  1. Paweł Trynka Pisze:

    Od sie­bie dodam odno­śnie grzbietu:
    1. jeśli teczka ma posia­dać grzbiet dwu­bi­gowy, to nie powi­nien być on cień­szy niż 3mm. Jeśli grzbiet jest cień­szy niż 5mm, należy uni­kać wymia­rów nie­cał­ko­wi­tych. Krótko mówiąc grzbiet powi­nien mieć 3, 4 lub 5 mm. Jeśli ma mieć wię­cej, to to ten punkt traci zasto­so­wa­nie. Jest to ważne przy pro­ce­sie sztan­co­wa­nia – typowe roz­miary kontr­bi­gów podwój­nych to wła­śnie 3,4,5mm. Powy­żej tej gru­bo­ści można zasto­so­wać dwie pojedyncze.

    2. w teczce – jeśli posiada w sumie 3 grzbiety – powinny one być rów­nej sze­ro­ko­ści. Zazwy­czaj teczki wyko­nuje się z cien­kich mate­ria­łów, uwzględ­nia­nie gru­bo­ści mate­riału nie jest potrzebne.

    3.Korzystanie z wzo­rów teczki, które posiada dru­kar­nia, pozwala oszczę­dzić koszt nowego wykroj­nika, ponadto mamy pew­ność, że jest to kon­struk­cja sprawdzona

dodaj komentarz