Poli­gra­ficzny rachu­nek sumienia

GRZECH 1/12

GRZECH 2/12

GRZECH 3/12

GRZECH 4/12

GRZECH 5/12

GRZECH 6/12

GRZECH 7/12

GRZECH 8/12

GRZECH 9/12

GRZECH 10/12

GRZECH 11/12

GRZECH 12/12

Powe­red by Face­book Like

Tagi:

16 Komentarzy do “Poli­gra­ficzny rachu­nek sumienia”

  1. Andrzej Pisze:

    Jestem pełen podziwu, jak można nie pamię­tać o spa­dach. Kilka razy dosta­wa­łem „gotowe do druku” mate­riały z agen­cji, która mia­nuje się naj­więk­szą agen­cją w Lubli­nie. Plik zamknięty i oczy­wi­ście bez spa­dów. A przy oka­zji drugi grzech: brak mar­gi­ne­sów bez­pie­czeń­stwa. Kiedy popro­si­łem o poprawkę lub cho­ciaż plik otwarty, to był wielki foch, „jak ktoś śmiał im zwró­cić uwagę”! Poszło do druku jak chcieli. Kore­spon­den­cja mailowa mnie kryła :)

  2. Piotr Pisze:

    Te wszyst­kie „grze­chy” i ich czę­ste wystę­po­wa­nie świad­czy o jed­nym – mamy na rynku całą masę ama­to­rów, któ­rzy nie mają poję­cia o projektowaniu…

  3. Małgorzata Pisze:

    Dzień w dzień spo­ty­kam się z tyloma grze­chami, że chyba pra­cuję w pie­kle. Nawet już nie zauwa­żam cza­sem, że moja praca to w dużej czę­ści dora­bia­nie spa­dów, popra­wia­nie kolo­rów zdję­ciom, zdej­mo­wa­nie czerni z kolo­rów i kolo­rów z czerni, usu­wa­nie szumu, prze­su­wa­nie istot­nych ele­men­tów z mar­gi­nesu. A głów­nie współ­pra­cu­jemy z agencjami:)

  4. coke Pisze:

    grzech 8/12 – nie­ter­mi­no­wość 😉
    pozdra­wiam serdecznie

  5. Gosia Pisze:

    Ze swo­jej strony dorzucę prze­kro­czone nafar­bie­nie.
    Niby każ­demu może się zda­rzyć prze­ocze­nie tego waż­nego ogra­ni­cze­nia ale …. roz­draż­niają mnie tele­fony od „spe­cja­li­stów” z agen­cji rekla­mo­wych pyta­ją­cych kon­spi­ra­cyj­nym szep­tem „co to jest to nafarbienie?” :)

  6. Gosia Pisze:

    Piotr ma rację, skoro o takich pod­sta­wo­wych rze­czach trzeba cią­gle przy­po­mi­nać, to jakich my mamy fachowców :)

  7. matti Pisze:

    robi­łem pro­jekty dla jed­nego klienta i musia­łem zale­ście dru­kar­nie w rze­szo­wie zna­la­złem jak się potocz­nie mówi jedna z naj­lep­szych dzwo­nie żeby sie zapy­tać o spe­cy­fi­ka­cje pytam o pdf-a do jakiego zapi­sac x-1, x-2 itd Pan z dru­karni mi mówi „do jakiego pan zapi­sze będzie git ” pyta­nie o pre­fe­ro­wane war­to­ści cmyk dla głę­bo­kiej czerni wpra­wiły go w nie lada kon­ster­na­cje naprawdę chłop miał z tym pro­blem ale to jesz­cze nic, widząc już podi­ry­to­wa­nie pana z dru­karni nawia­sem gra­fika zapy­ta­łem o nad­lewki (cho­dziło mi o tekst) i tu usły­sza­łem ” Po 3 mm z każ­dej strony ” do tej pory myśla­łem ze to spady. Czy po takich instruk­cjach jeśli coś się wal­nie w druku do kogo mieć pre­ten­sje do gra­fika który zapro­jek­to­wał czy do dru­karni która wydrukowała ?

  8. Dominika Pisze:

    13 stro­ni­cowe bro­szura do szy­cia zeszy­to­wego… i ta uro­cza prawa pagi­na­cja na każ­dej stro­nie
    i jak tu nie twier­dzić, że praca pechowa :)

  9. Nie tylko czerń Pisze:

    To w końcu Jadzia czy Monika? 😉 (inne imię foto­gra­fii, inne w opi­sie)
    Szkoda, że to nie jest text tylko gra­fika – można by sko­rzy­stać z frag­men­tów tłu­ma­cząc mailowo klien­towi. No i by się inde­xo­wało w góglu 😉

  10. karol Pisze:

    U mnie to samo co u Mał­go­rzaty też agen­cje i też trzeba cały czas popra­wiać i przy­po­mi­nać, a i tak przy­sy­łają tak samo Źle i źle i źle, aż w końcu już się czło­wiek się nie odzywa tylko sam popra­wia zała­many swoim żywotem

  11. Julss Pisze:

    @Matti – gdzie ta dru­kar­nia jest?!
    Polecę ją wku­rza­ją­cym klien­tom! Dawno się tak nie uśmiałam 😀

  12. Przemysław Pisze:

    Bra­kuje tylko 13. grze­chu – nie twórz niczego co ma być dru­ko­wane w MS Publisher.

  13. Andrzej Pisze:

    Nie narze­kaj­cie, dzięki tym grze­chom mamy pracę. Ale miło prze­czy­tać, że nie tylko ja mam do czy­nie­nia z takimi absur­dami, Cza­sami mam wyrzuty sumie­nia i zasta­na­wiam się, czy to ja jestem taki wredny, czy to więk­szość klien­tów nie ma poję­cia o tym rzemiośle.

  14. Chochlik Pisze:

    http://www.print4all.pl

  15. Ania Pisze:

    Dzię­kuję za super porady!
    I co mam przy­znać – jestem gra­fi­kiem z wykształ­ce­nia, lata pędzla w ręku.. i wie­cie co? Samo projektowanie/rysowanie/malowanie/kreacja gra­ficzna – ma się nijak do całej wie­dzy jaka trzeba posiąść jeśli chce się to odpo­wied­nio zło­żyć. Pomimo wielu lat pracy na wywo­ły­wa­niu zdjęć/obróbce ich/retuszu/etc. – nie zna­łam się kom­plet­nie na tych wszyst­kich tech­nicz­nych spra­wach (no, wia­domo spady, etc.. to ok). Przy­szło mi pra­co­wać w tym tema­cie, to dopiero teraz sia­dam i zaczy­nam wdra­żać się w temat. Pew­nie też dzięki mnie macie pracę :) Na stu­diach coś powiedzą/wytłumaczą, ale praw­dziwa szkoła prze­trwa­nia jest dopiero w pracy! Pozdra­wiam – Ania.

  16. Chochlik Pisze:

    Aniu,
    w razie wszel­kich pro­ble­mów pozo­staję do dys­po­zy­cji – chęt­nie pomogę jeśli tylko będę potra­fił.
    pozdra­wiam
    Cho­chlik
    andrzej.jozef.golab@gmail.com

dodaj komentarz